|
Blog > Komentarze do wpisu
Zupa wielokwiatowaBardzo się cieszyłam na myśl o nasturcjach, które mi obiecali, a zamiast nich zastałam groszek i dziwną lwią paszczę. Nie mam pojęcia, co to właściwie było, ale musiałam zaufać dostawcy, że wie co robi. Zupie nie zaszkodziło;)
1 l rosołu drobiowego Pora, cebulkę i czosnek zeszklić na tłuszczu, dolać rosół i podgrzać. Wrzucić drobno pokrojone warzywa, podgotować. Dodać kwiaty, przyprawić. Na koniec dolać wino i ozdobić dodatkowym wiechciem kwiatów. środa, 24 marca 2010, pinkcake
Komentarze
Gość: Ivon, 195.117.67.16*
2010/03/24 11:02:30
Nie no jadłam już różne rzeczy. Ale takiej zupy NIE. I żałuję bo wygląda PYSZNIEEEE
2010/03/24 11:35:14
Ostatnio kupiłam sobie przyprawę z suszonych kwiatów ;) Zakochałam się w niej. Jest taka piękna, może nie ma specjalnych walorów smakowych ale cudownie urozmaica jedzenie. Świeże kwiaty muszą być jeszcze ciekawsze.
Świetna zupa 2010/03/24 11:38:47
Dziękuje Ivon. Bardzo szybko znikała z talerzy;)
Dzięki Dziwnograjko:) Kwiaty groszku też nie miały jakiegoś wybitnego smaku, ale takie różowe farfocle nawet fajnie wyglądały:P A tej przyprawie chyba jest dodatek mięty, prawda? 2010/03/24 13:02:25
Pinkcake jesteś niesamowita z tymi kwiatami. Taką zupę to aż szkoda jeść :)
2010/03/24 14:33:47
Niesamowite - zupa wielokwiatowa! Jak to świetnie brzmi. Nie jadłam takowej nigdy, i jestem bardzo ciekawa jej smaku. I lwia paszcza i nasturcje, po prostu super. Czy nasturcje smakują lekko gorzkawo, może? Jakoś tak pamiętam te śliczne kwiatki z dzieciństwa.
2010/03/24 15:06:59
Dziękuję Kabamaigo, ale to dopiero początek! Nikomu nie było szkoda i zupa rozeszła się błyskawicznie;)
Niestety, Alicjo, nasturcji nie było wcale, a to wielka szkoda, bo wg mnie są wspaniałe:( Nasturcje smakują trochę jak rzeżucha, trochę jak rzodkiewka, a ich listki są bardziej ostre. Super się nadają do zupy;) 2010/03/25 08:25:36
Hm, nasturcje. Tyle ich było na działce rodziców, a ja ani się domyślałam, że można je pałaszować i że fajnie smakują.
2010/03/25 09:14:37
Piękna i smakowita ta zupa. Cały czas podziwiam Twoje pomysły :)
2010/03/25 12:45:43
Jak tylko znajde dostawce kwiatow ECO, zrobie taka zupke. Tylko nie wiem co na to powiedza moi dwaj "makaroniarze", czyli maz i syn.
2010/03/25 18:45:31
Nie żałowałabyś Myosthis;) Najlepiej zacząć od jednego kwiatka:)
Bardzo mi miło, Asiejko:) Mam nadzieję, że tak będzie dalej :D Tyle dobra zmarnowałaś Krokodylku! :P Tego lata już nie popełniaj tego błędu. Dziękuję Grażynko! Ściskam mocno! Atabra tabra, pokus pokus Poleczko, jak to mawia pewna 4-latka ;) Alfie, Tobie powinno pójść łatwiej, bo my to zaścianek są:/ A we Włoszech to przecież kwiaty cukinii na porządku dziennym się zjada, i zupę z nich robi też:) Sama se zrób Cezoniu:) Już masz doświadczenia hodowlane:P Buziaki! 2010/03/28 11:47:36
Hmmm :) Co do przyprawy to już idę sprawdzić. Przyprawa nazywa się "tajemniczy ogóród" i ma miętę :)
Składa się z czerwonej i różowej róży, mięty pieprzowej, kwiatów słonecznika oraz malwy niebieskiej 2010/03/29 09:50:49
Widziałam ją, ale nie zdecydowałam się kupić. Zrobię sobie sama taką mieszankę w lecie:)
2010/04/07 17:20:05
Nie no różne dziwne rzeczy widziałam ale zupa kwiatowa??!!??
Jedynym kwiatem, a właściwie ziarna tego kwiatu które mioge zjeść to słonecznik, chyba jednak jestem zwolenniczką nie jedzenia kwiatków :) wygląda może apetycznie ale nie skusiłabym się, poza tym to masz ciekawy blog:) pozdrawiam 2010/04/07 19:01:20
A guzik Ci wierzę :D Kalafiora też nie jadłaś? Brokuła nie jadłaś? Pączków z różą też nie zjesz? Herbatki lipowej nie piłaś na katar, ani rumiankowej? Zjadamy więcej kwiatów niż o nich wiemy;)
Pozdrawiam serdecznie! |