|
Blog > Komentarze do wpisu
Sałata z bratkami i pomarańczami w occie balsamicznymTo już ostatnie telewizyjne danie. Koniec jadłospisu, koniec przygody. Ale nie tej kwiatowej;)
sałata masłowa i lolo bianko Pomarańcze obrać ze skóry, zamarynować w occie balsamicznym. Sałaty rozłożyć na półmisku, wyłożyć pomarańcze i bratki. Do octu dodać oliwę, sól i ukręcić sos do polania sałaty. Ta oto sałata pozowała do zdjęcia tytułowego reportażu.
niedziela, 28 marca 2010, pinkcake
Komentarze
szarlotek
2010/03/28 08:55:14
Nareszcie zagłębiłam się w zaprezentowane przepisy i muszę przyznac, że jedynie lawenda budzi we mnie mieszane uczucia .... pozostałe kwiatowie jest OK. Szkoda, że zabrakło kwiatów chryzantemy,brokułów, kalafiora, bo one też świetnie pasują do wielu potraw. No, ale najważniejsze, że w bardzo przystępny sposób wielu zobaczyło, kwiaty nie tylko w roli ozdoby, ale również przyprawy lub prawie samodzielnego dania :) Oczywiście czekam na książkę z prawdziwego zdarzenia o kwiatach w kuchni Twojego autorstwa , czego Tobie i sobie szczerze życzę :) Buziaki
2010/03/28 08:57:26
Apetyczna ta sałatka!:)) Te bratki wyglądają tak pięknie:)
Pozdrawiam niedzielnie:) 2010/03/28 09:06:39
Och, Szarlotku, mnie zabrakło wielu kwiatów, ale tylko to udało im się (z moją pomocą) zdobyć, a brokuły i kalafiory uznali, że są za mało medialne do tematu kuchni kwiatowej;)
O książce myślę, bardzo poważnie, ale obawiam się o moje zdolności graficzne i możliwości aparatu:( Nie wiem, jaka rozdzielczość jest potrzebna do zdjęcia A4? No ale to i tak jeszcze daleka droga, więc tfu, tfu, tfu, puk-puk-puk, żeby nie zapeszać... Dziękuję Majanko:) Miłej Niedzieli Palmowej! 2010/03/28 09:11:51
Oj, ta sałatka wygląda jak marzenie i na pewno podobnie smakuje ! Ja również pozdrawiam w słoneczną niedzielę :)
2010/03/28 10:04:38
Ciekawe co z mojego ogródka będzie się nadawało do jedzenia. Na razie kwitną żonkile i wyszły już tulipany, kwitnie też jakieś drzewko. W ogóle nie wiem co tam rośnie, bo nie ja ten ogród sadziłam, ale dużo jakiś egzotycznych roślin: palmy, bambusy, figi (jeden owoc w zeszłym roku), lawenda też, ale na nią sobie poczekam. Będę skubać zobaczymy. Miłej niedzieli !
2010/03/28 11:35:06
O rety :) Szalejesz z tymi kolorami. Na prawdę bardzo ciekawie prezentują się takie sałatki kwiatowe. Muszę je zaserwować na jakimś większym, rodzinnym obiedzie ;) Na pewno zrobią wrażenie
Ps, Te pomarańcze... 2010/03/28 17:58:58
Jakie to wszystko piękne i jak Ty to cudownie prezentujesz! Jestem pod wrażeniem :-)
2010/03/28 18:39:36
Coś niesamowitego! :) Nie mogę się nadziwić ile wspaniałych rzeczy można zrobić z kwiatów! nie mówiąc jak danie świetnie wygląda:) Kiedyś oglądałam program Makłowicza i on smażył hmn "chyba " kwiatu bzu...wiem że one były w cieście..ach kiepska pamięć..Ale już wtedy pomysł wydawał mi siębardzo intrygujący ;) Pozdrawiam cię ciepło:)
2010/03/28 23:38:57
Będziesz jeszcze w telewizji? :D
To ja już dzisiaj poproszę o autograf :) 2010/03/29 10:29:17
Dziękuję Grażynko:) A u nas lało jak z cebra:(
Zerknij na listę jadalnych kwiatów Noblewciu. Z resztą na dniach podam ją jeszcze raz:) Dzięki Asiejko:) Koniecznie Dziwnograjko! Efekt murowany:) Dziękuję Alicjo:) Ale nie oszukujmy się, technicznie to jestem daleko w lesie za Tobą... Dzięki Gosiu! Zajrzyj proszę do Kwiatowej Książki Kucharskiej, w zeszłym roku 5 osób smażyło dziki bez;) Dołączysz w tym roku? Ha, ha, ha, bardzo śmieszne, Poleczko:D Już mnie pewnie nie zaproszą, bo za bardzo hałasowałam garnkami i po sobie nie pozmywałam:P |