|
Blog > Komentarze do wpisu
Czarna różaRodzina się buntuje, żąda ciasta. Córcia aż rwie się do mieszania, tylko podstawiać składniki;) Torotwnicy 4-latka nie wysmaruje, ale moje lenistwo też nie daje o sobie zapomnieć: silikonowej formy nie trzeba wysypawać bułką.
1,5 szklanki mąki Piekłam ok. 40 minut w 180°C, aż patyczek był suchy. I tak nie lubię tego piekarnika: on dusi a nie piecze:/ Szczerze mówiąc nie zauważyłam, żeby dodatek jajek jakoś wpłynął na smak ciasta. Jak zwykle było pyszne, choć nieco cięższe. Czyżbym odwykła? Dwie łyżki ciasta upiekłam w misiowej foremce. W sumie dobrze, że się nie przyłożyłam do lukrowania bo i tak było zbędne - miś zniknął jeszcze na ciepło:)
środa, 03 lutego 2010, pinkcake
Komentarze
grazyna1961.only
2010/02/03 17:21:04
Róża piękna a misiaczek słodki :)
2010/02/03 17:28:00
Ale misiak słodki!!!
A taką foremkę na różyczkę, też mam:)) Zrobię taką różyczkę na sobotę:)) Sciskam serdecznie! 2010/02/03 17:35:45
Cieszy mnie, że forma sprawuje się dobrze ;D 3 takie małe jajeczka , to jakby ich tam nie było... ale mój wzrok, to spoczął na tej żurawinie, która czmychnęła z ciasta i pyszni się swoim kolorem :) Misiowy wypiek - super!
2010/02/03 17:50:37
Urocze foremki! Nie dziwię się, że ciasto znikło jeszcze ciepłe. :]
2010/02/03 19:40:52
też odlewam trochę ciasta do 2 misiowych foremek i rzeczywiście znikają jeszcze ciepłe :)
2010/02/03 21:52:08
Musze postarac sie o taka misiowa foremke!
Ciasto wyglada tak cudownie, ze az slinka leci...zglodnialam!! Biegne cos zjesc:) 2010/02/04 01:08:52
Ja się nijak nie przekonam do form silikownowych bo właśnie mam wrażenie, że ciasto się w nich kisi zamiast piec. I to wcale nie wina piekarnika.
Ale ja w ogóle mam swoje dziwne zasady :) Za to misio boski :)
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/02/04 07:44:46
Jak ja lubię takie wilgotne czekoladowe ciacha! Misiu słodki!
2010/02/04 15:04:56
ohoo, taką foremkę-różę to i ja muszę gdzieś 'zwędzić', wygląda rewelacyjnie!
2010/02/04 23:08:06
Dziękuję Grażynko, Ilko;)
Ja myślę Andziu, że to świetny pomysł:) Tak, Szarlotku, forma żyje, bo nie dałam jej sobie wyrwać do piaskownicy :P A tej żurawiny to całkiem sporo było, to i nie dziwota, że jakaś umknęła, choć i wydłubywana była zawzięcie;) Dziękuję Wróżko:) Jedną mam dzięki Szarlotkowi a drugą to działanie Córci:) Dziękuję Emko, Majanko:)* Jakiś dziwny urok mają te misiaki Myniolinko. Do lubisiów jeszcze nas czeka daleka droga... Agodicer, postaraj się o zapobiegliwą dziewczyneczkę, to na pewno Cię przypilnuje, żebyś zdobyła foremkę :D Niestety Poleczko, to akurat wina piekarnika. Dusi niezależnie od użytej formy. Nie cierpię go, muszę siedzieć i cały czas pilnować ciasta zmieniając co chwilę programy, żeby się jako tako upiekło:/ A misio też silikonowy :D Zasady są dobre, pod warunkiem, że nie wpada się w fanatyzm :P Dzięki, Beatko:) Już mi się rodzina zaczęła publicznie żalić, że tylko jakieś desery, czekolada a porządnego ciasta ni ma i ni ma :P Dzięki Myosthis! Na pewno w sklepach internetowych się da:)
Gość: PasjaPieczeniaLillan, cbd153.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/02/05 09:02:37
Ciekawy przepis, piękne ciacho i cudna foremka! :)
2010/02/05 20:17:37
Jeszcze Poleczko, powinnaś dodać, że tych, które sama wyznaczasz :P
Dziękuję, Lilian! Pozdrawiam cieplutko:) |