Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
CTWAL2012 Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Zamykam Cukiernię :)

TAADAAAM!!! Zamykam Trochę Inną Cukiernię! Hurra! Przynajmniej powinnam zamknąć:)

Jestem tak podekscytowana, że już nie mogę dłużej wytrzymać z tym wpisem:) Chciałam to ogłosić na urodziny bloga, ale już tego w sobie nie utrzymam!

Dlaczego? W tym miejscu dziękuję wszystkim, którym się westchnęło: ojej, szkoda, będzie mi jej brakowało, mam nadzieję, że to nic strasznego. I ślę buziaka każdemu, kto sobie pomyślał: a co ona znowu?...

Zakładałam ten blog z myślą dzielenia się przepisami na słodkości bez jajek i bez mleka. Otóż ten cel zniknął! Przynajmniej połowicznie. Od jakiegoś czasu moja Córcia je kurze jajka i nic jej po nich nie jest:) W sumie to już od dwóch miesięcy wcina przepiórcze jajeczka, ale choroba, antybiotyki, leki przeciwwirusowe osłabiły jelita i miała nawrót objawów alergicznych nawet po jajach przepiórczych, więc musiałam jej z powrotem usunąć wszelkie jajka z diety.

jaja kurze i jaja przepiórcze

Córcia nie może zjadać dużych ilości jajek kurzych na raz, ale jako dodatek do potrawy, w postaci biszkopcików, bez... Swoją drogą to u nas to chyba rodzinne, że nic nie możemy zrobić jak inni i o ile na ogół silniejszym alergenem są białka, to Córcia właśnie na nie reagowała słabiej, a na żółtko o wiele gorzej. A bezy – o nich jeszcze opowiem :)

Niestety próby prowokacji z krowim mlekiem wciąż wywołują przeraźliwą reakcję alergiczną ze strony skóry, jak i układu pokarmowego. W związku z tym w dalszym ciągu musimy eliminować z diety cały krowi nabiał. Cóż, nie można mieć wszystkiego na raz, cieszymy się tym, co mamy... Ale niech mi jakieś mądrale, które nie muszą zmagać się z alergią usiłują wmówić, że dieta eliminacyjna nie przynosi rezultatów!

Chciałam pozdrowić wszystkich rodziców małych alergików, którzy mnie odwiedzają. Wiem, że korzystacie z moich przepisów na ciasta bez jajek. Chociaż rzadko ktoś z Was daje mi o tym znać, to zostawiacie ślad w statystykach wejść na moją stronę i tak czy siak się dowiaduję :P Cieszę się, że mogłam Wam pomóc i mam nadzieję, że nadal będziecie korzystać z moich bezjajecznych i bezmlecznych pomysłów, tak długo jak będziecie potrzebować. Przecież w końcu alergia pokarmowa mija. Juppi! :) Liczę, że  uczulenie na krowę też kiedyś minie.

Zakładka na głównej stronie mojego bloga: "Najlepsze - bez jaj" nie zniknie. Na pewno jeszcze jakieś nowe przepisy bezjajeczne będą się u mnie pojawiać, chociażby dlatego, że muszę się na nowo nauczyć kupowania jajek:) Poza tym wolę być ostrożna i nie przesadzać z ilością jaj na raz.

Oczywiście nie zamykam bloga. Żartowałam;) Zbytnio się uzależniłam od blogosfery, a i Wy koleżanki Blogerki za bardzo mnie rozpieściłyście swoimi pochwałami :D Poza tym, gdzie indziej znajdziecie tyle przepisów z jadalnymi kwiatami? :) Bo naturalnie będę kontynuować akcję Kwitnący talerz i prowadzenie Kwiatowej Książki Kucharskiej, choć w tym roku nieco zmienię jej formułę.

Trochę Inna Cukiernia stanie się Prawie Całkiem Zwyczajną Cukiernią ;)

HURRA!!!

piątek, 22 stycznia 2010, pinkcake

Komentarze
2010/01/22 11:29:32
ufffffffff,ale mnie wystraszylas!!!! nie rob tego wiecej :)
Ciesze sie,ze corci lepiej po lekach i w dalszym ciagu poprawy i zdroweczka jej zycze :) :)
-
2010/01/22 11:31:47
Ogromnie się cieszę! Jajka - to zawsze duży krok naprzód. Kto wie? Może za jakiś-jakiś czas uda się i z mlekiem? Trzymam kciuki i gratuluję sukcesu - bo to Wasze "zwycięstwo" nad alergia uważam za wspaniały sukces :) Pozdrawiam!
-
2010/01/22 11:34:04
Nie !...taki straszny tytuł i takie cudowne wiadomości :) Bardzo się cieszę ,że małej damie już lepiej :) A cukierenka nigdy nie jest zwykła, przecież to iście bajkowy świat słodkich i nie tylko, pokus dla dużych i małych łasuchów:D
-
2010/01/22 11:45:42
Gratulacje Tobie, a przede wszystkim córeczce i zamawiam przepisy z niewielka iloscią jajek!
-
2010/01/22 11:51:48
Jak się cieszę! Wiem, że alergie przechodzą, bo moja Młodsza kiedyś nie mogła jeść wielu rzeczy ( mleka, kakao, kurczaka, pomidorów...) a z wiekiem jej to przeszło i teraz zajada wszystko ( nie bardzo lubi ryż i ziemniaki, ale zjada czasami). Mięso uwielbia i zjada porcje większe, niż brat i Tata...
To teraz czekam na wspaniałe przepisy na ciasta z jajkami :)
-
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/01/22 11:52:34
Gosiu, bardzo, bardzo sie ciesze! Mam nadzieję, że i u nas alergia sie skonczy niebawem. Przynajmniej Julka na jajka nie reaguje
-
2010/01/22 12:42:59
hej, no fajnie, że mniej zwrotów głowy w kuchni. Dieta eliminacyjna ma sens, sama w nia nie wierzyłam do końca, że przyniesie aż takie pozytywne zmiany, a teraz cytuje Twoj tekst z płynem do naczyń, ale i tak mało skuteczny dla osób, którym go dedykuję. W efekcie żywię synka sama i zaczął rosnąć szybciej, niż dotąd i znacznie mniej choruje, skończyły sie klopoty ze skórą, juz neipotrzebne sa ekstra kremy, nie drażni go światło. Ogromna poprawa, po rezygnacji z obiadów babcinych, szkolnych, ze szkolnych przyjęć itd. Jeszcze nie korzystałam z Twoich przepisów, ale nei chciałabym, zeby zniknęły i dobrze, ze maja być nadal. na pewno po nie sięgnę. Pozdrawiam :-)
-
2010/01/22 12:46:23
Ciesze sie, ze Corcia moze jesc juz prawie normalnie :) Twoj blog byl jednak skarbnica przepisow dla osob, ktore maja, jak Twoja corka, problemy z tolerancja niektorych skladnikow. Moze dobrze byloby nie zamykac bloga aby inni mogli skorzystac z Twojego doswiadczenia? :)
-
2010/01/22 13:09:19
To świetnie! Sama mam AZS, a więc problemy ze skórą nie są mi obce i rozumiem Twoją radość. :]
A od początku nie uwierzyłam w zamknięcie bloga! Za wiele dobrych przepisów, żeby tak to porzucić. ;D
-
2010/01/22 15:59:05
ojj mnie też wystraszyłaś;) fajnie, że będziesz pisać jeszcze:) duuużo zdrówka dla Ciebie i Twojej Córci:)
-
2010/01/22 16:46:58
Gratuluje! Chcialabym, zeby moje objawy tez kiedys ustapily...:) pozdrawiam !
-
2010/01/22 18:28:17
Super, gratulacje ! Bardzo się cieszę i cieszę się,ze nas nie zostawiasz, a bedziesz tutaj z nami ze swoją Cukierenką:)
pozdrawiam!:)
-
2010/01/22 18:57:07
wiesz co? kopne Cie za ten zart :)
jak tak mozna? wiesz jak mi cisnienie skoczylo?
a w ciazy jestem - nie moge sie denerwowac ;)
ciesze sie, ze corci lepiej!
pozdrawiam
-
2010/01/22 18:59:02
Hi hi! Ale Was nabrałam:) Już nie mogłam się doczekać, żeby podzielić się swoją radością:) No pewnie, że nie zrezygnuję z bloga, po prostu będzie teraz odrobinkę inny niż był.
-
2010/01/22 19:06:55
Bardzo się cieszę z postępów Twojej córci i z tego, że nie zamykasz bloga też.
-
2010/01/22 20:16:02
Co prawda to mój pierwszy komentarz na Twoim blogu, ale co jakiś czas tu zaglądam (a nawet piekłam sypaną szarlotkę według Twojego przepisu, a właściwie moja siostra piekła, ale przepis jest na moim blogu), więc chyba też mam prawo się cieszyć razem z Tobą. I czekam na nowe, już całkiem zwyczajne ;) przepisy.
-
2010/01/23 14:09:48
Tak coś przeczywałam (po tym uśmieszku), ze nie zamykasz na prawdę. Super, że alergia powoli ustępuje.
-
2010/01/23 16:52:15
Bardzo Wam dziękuję za to, że się przestraszyłyście;)
Ogromnie się cieszę z tego malutkiego - ogromnego - kroczku i mam nadzieję, że to wszystko kiedyś całkiem minie, a moja Córcia będzie mogła np.: zjeść obiad w gościach bez dopytywania się, czy to aby nie jest mu-mu...
-
efi
2010/01/23 18:48:48
Jak byś mogła zamknąć taką wspaniałą cukiernię ! Ja trafiłam na Twój blog troszkę za późno, bo u nas 1 roczek był bezglutenowy i bezbiałkowy, ale w tym wieku problem diety da się rozwiązać nutramigenem, mlekiem typu pepti i deserami owocowymi oraz "słoiczkami". Pamiętam jednak ulgę jaką odczułam kiedy alergia po prostu przeszła. Bardzo, bardzo się cieszę. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie - muffingirl
-
2010/01/23 19:26:45
Och, Muffinko moja Mała nie tolerowała ani nutramigenu ani nawet bebilonu amino. Jedynym wyjściem była pierś. Fajnie Ci, że to szybko u Was minęło.
Buziaki:)*

Aha, Beatko, mam nadzieję, że w Waszym przypadku tak nie będzie, ale moja siostrzenica będąc na naturalnym pokarmie (siostra na diecie eliminacyjnej) nie reagowała na jajka, ale po wprowadzeniu do diety nie tolerowała ich do 6 roku życia. Oby Wam się udało!
-
2010/01/27 19:51:13
Gosiu, super, że jest poprawa!!!!
Moja Córka też miała uczulenie na mleko krowie i jajca, teraz jest wszystko OK:))))
-
2010/02/05 14:11:38
Myślę, że jeszcze sporo czasu minie, aż będzie mogła jeść nabiał, ale jestem dobrej myśli:)
-
Gość: Pola, host-89-231-109-39.warszawa.mm.pl
2010/02/06 19:57:17
A ja dopiero teraz odkryłam Twój bezkrowi/bezjajeczny blog - i możesz sobie wyobrazić co to za ulga dla mamy 4-letniego alergika (u nas są to jajka, sztuczne barwniki i orzechy - niektóre). Tak jak Ty prowadzimy oczywiście dietę eliminacyjną, ale czasami jest bardzo trudno, bo:
po 1-sze malec jest z natury buntownikiem (to po mnie niestety),
po 2-gie ma starszą o 2 lata siostrę, która MOŻE JEŚĆ WSZYSTKO.
Prowadzenie dwóch różnych kuchni jest wykańczające, ale chyba jeszcze trudniejsze jest tłumaczenie małemu dziecku, że świat jest cholernie niesprawiedliwy.
Ja niestety muszę też walczyć z Kochaną Babcią Moich Dzieci ("bo on taki słodki jest, to mu dałam lizaczka/mambę/beziki"), która przy okazji jest również Kochaną Matką Mojego Męża.
Rozpisałam się, ale przede wszystkim chciałam Ci bardzo podziękować za wszystkie bezjajeczne wspaniałe przepisy i przepiękne zdjęcia (wątpię, żeby nauczyła się lepić kwiatuszki czy świnki, ale kto wie...).
ZAMIERZAM PRZEJRZEĆ ARCHIWUM BLOGA OD SAMEGO POCZĄTKU I WYPRÓBOWAĆ KAŻDY PRZEPIS DLA MOJEGO SYNKA (wszystkojedząca siostra też na pewno nie odmówi sobie takich pyszności).
Cieszę się, że Twoja Córeczka "wyrasta" z alergii. Niestety to cholerstwo pojawia się i wraca (ja, jako dziecko nie mogłam jeść czekolady/kakao - teraz nie mam żadnych uczuleniowych reakcji). Obeserwuj, bądź cierpliwa (ja przeważnie jestem ;)) i gotuj/piecz dalej.
Jeszcze raz wielkie dzięki w imieniu wszystkich jedzeniowych alergików lub ich rodziców.
Pozdrawiam,
Pola
-
2010/02/08 14:26:48
Witaj serdecznie Polu,
zapraszam i korzystaj do woli z moich przepisów. Mam nadzieję, że będą Wam smakować:) A może wymyślisz też kilka własnych?:)

To prawda, że świat jest niesprawiedliwy, ale trzeba wierzyć, że alergia minie. U nas wciąż cały krowi nabiał odpada, a i z jajkami też się nie rozpędzam. Po pierwsze się boję nawrotów, a po drugie wciąż mam blokadę w mózgu, że nie wolno:P
A i buraczki jadamy dosyć często, więc kolorymetryczny test szczelności jelit mam na ciągłym monitoringu:D
Ja nie prowadzę i nigdy nie prowadziłam dwóch kuchni - jestem zbyt leniwa:D Najwyżej w przypadku deserów, kiedy my - dorośli mamy ochotę na bitą śmietanę:)

Dla chłopczyka to może lepiej samochodziki składać niż kwiatki? Już niedługo pojawią się u mnie na blogu małe autka - przynajmniej taki mam plan;) A świnki lepi się naprawdę łatwiuteńko!

Cóż Polu, życzę Ci powodzenia w codziennych zmaganiach kuchennych i tych najgorszych: poza nią... Z tak uciążliwą sytuacją miałam do czynienia w dzieciństwie, kiedy miałam nietolerancję glutenu i pewna babcia ciągle się nade mną litowała, że biednemu dzieciątku chleba żałują...

Pozdrawiam cieplutko!
Gosia