|
Blog > Komentarze do wpisu
Marcepanowe bombkiRok temu robiłam tort w kształcie choinkowej bańki i w te Święta też sobie obiecywałam, że taki zrobię, tylko poświęcę na to więcej czasu, a nie 10 minut przed wyjściem;) Ale cóż, po prostu nie było kiedy, nie było kiedy... Może za rok uda mi się znaleźć odpowiednią ilość czasu? A na razie została nam terapia zajęciowa przy pomocy marcepanu :D I tak powstały marcepanowe bombeczki o średnicy jakichś 2,5-3 cm.
Obiecywałam sobie, że już koniec za złoceniem. Moja ortoreksja zaczyna się odzywać, że już za dużo... Ale znów uległam namowom Kurdupelki;) Ale to już ostatni raz!
Poza tym jest ogromny postęp i Mała pozwala mi fotografować również i swoje dzieła:) poniedziałek, 04 stycznia 2010, pinkcake
Komentarze
Gość: beataohar, s183pc123.mmj.pl
2010/01/04 16:53:33
Śliczne! Bardzo pomysłowe!
2010/01/04 16:55:41
Małgosiu, obie z Córeczką jesteście prawdziwymi artystkami :)))
2010/01/04 17:15:54
Pinkcake to jest po prostu niesamowite. Nie mów, że takie bombeczki wiszą u Was na choince
2010/01/04 17:28:12
Tak na prawdę, Beatko, powieliłam swój pomysł z pisankami, tylko Święta inne :P
2010/01/04 17:31:18
Dziękuję, Grażynko:) To tylko taka amatorszczyzna, żeby dziecko zabawić;)
Dziękuję Kabaimago! Nie, na choince wiszą u nas pierniczki i cukierki, ale coraz ich mniej... :D Bombki to nasza wczorajsza twórczość, żeby jeszcze na chwilę zatrzymać świąteczną atmosferę. Z resztą są za małe na choinkę, a większe byłyby za ciężkie. 2010/01/04 17:35:02
Dziękuję Szarlotku;) Rośnie, oj rośnie, ale czy artystka? Jeszcze nie wiadomo, chociaż bardzo lubi lepienie w marcepanie:D
Dzięki Andziu:) Za dużo nie można tego złota zjadać, bo to w końcu metal. Pomimo iż rozum mówi, że do przekroczenia norm jeszcze daleko, to już mi się wydaje, że powinnam zbastować. Choć mam jeszcze pomysł na karnawał... :D 2010/01/05 13:41:11
Cudne są!!!! uwielbiam takie malutkie cacuszka, a te są takie śliczniutkie, że napatrzeć się nie mogę :) Świetna dekoracja na świąteczne ciasto :)
2010/01/05 16:50:08
Dziękuję Majanko:) Niestety już żadna nie została;)
Dzięki Cezoniu, choć to raczej niechęć do powrotu do pracy była przyczyną ich powstania :P 2010/01/05 16:53:39
Dziękuję Monsai:) Nawet nie myślałam o kładzeniu ich na ciasto, ot taką zabawę nam wymyśliłam.
Dziękuję Ilko:) Pozdrawiam! |