|
Blog > Komentarze do wpisu
Kakao z pianką owsiano-koziąZnowu na sankach poobijałam sobie górne partie nóg, że ledwie siedzę;) Wymroziło nam nosy i trzeba było się zagrzać. Ja wybrałam kawę po irlandzku;) Córcia zażyczyła sobie: "Gorącego kakao, ale Mamusiu na zimno!"
Słodkie kakao przygotowałam na gorącym mleku kozim. Pianka powstała z mleka koziego utrzepanego z dodatkiem śmietany owsianej. A na wierzchu gorzka czekolada skrobana nożem. Obiecałam Cezoni, że zdradzę swój domowy sposób zrobienia pianki do cappuccino;) Otóż trzeba nalać do elastycznej butli 1/2 lub 1/3 objętości mleka i bardzo mocno wytrząsać:D Przygotowując kawę dla siebie, wytrząsam mleko bezpośrednio w kartonie, bo zazwyczaj rano mi się spieszy i nie mam czasu na bardzo gorącą kawę (najczęściej zbożową - tak wiem, profanacja:)) a piankę lubię tak czy siak ;) Butla powinna być elastyczna (tak jak jest karton), żeby wycisnąć z góry samą piankę, a nie mleko zbierające się przy dnie. Jeżeli jest miejsce w filiżance, można dalej wytrząsać. Pewnie spieniaczem można uzyskać lepszą piankę, ale gdzie trzymać tyle sprzętów przy koczowniczym stylu życia? środa, 20 stycznia 2010, pinkcake
Komentarze
grazyna1961.only
2010/01/20 17:34:02
"Gorące kakao ale na zimno" - to dopiero wymagania! Fajnie wyszło! A mnie się spieniacz popsuł a piankę lubię i dziękuję za patent z butelką :)
2010/01/20 20:35:55
Gorące kakao na zimno to tekst roku! Super:)))
A kakao chętnie bym się napiła :)) Pozdrawiam:) 2010/01/21 01:19:27
O rany ale sposoby :)
Kakao ciepłe na zimno -no nie mogę z tą Małą Aparatką :D 2010/01/21 08:56:08
Śmietanka owsiana ? Hmm, jak dla mnie intrygujące ** Ile ciekawostek można się dowiedzieć dzięki prowadzeniu bloga :) Obitych nóg współczuję....chociaż nie rozumiem dlaczego akurat górne :D
2010/01/21 16:44:26
Z tym gorącym na zimno to znaczy, że ma być cieplejsze niż temperatura pokojowa;) Moja Córcia nie uznaje niczego na ciepło, ale rozumie, że żeby zrobić kakao trzeba podgrzać mleko, więc będzie gorące, jednak wypije je dopiero kiedy wystygnie. A że zmarzłyśmy, to ewentualnie będzie skłonna wypić letnie;)
2010/01/21 16:48:22
A poobijałam górne partie, bo w tamtych rejonach moje ciało stykało się z krawędzią sanek z całkiem sporą energią kinetyczną wynikającą z podskakiwania na wybojach :D Pupa na szczęście nie została naruszona, ale też jest dobrze buforowana :P
2010/01/22 10:48:11
No poooopaaatrz! Że też na to nie wpadłam! Ale znając moje szczęście to coś "spapram" i mi nie wyjdzie :P
No to teraz Cię pomęczę troszkę hie hie :) Jakiego mleka używasz ? 2,0 ? 3,2 ? Ostatnio kuzynka zdradziła mi tez inny spsób na piankę. Trzeba ubijać ją spieniaczem nad palnikiem żeby miała ciepło i wtedy jest ładna :) Ale mi wychodzi tylko z mleka 3,2 - tego tłustszego, z 2,0 już nie za bardzo się pieni. Dzisiaj będę próbować Twoim sposobem :) Dzięki! 2010/01/22 11:04:54
Używam takiego mleka, jakie akurat mam, Cezoniu;) Ale to prawda im tłustsze, tym lepiej. Bardzo często kupuję takie 3,8% (specjalnie, bo jestem przeraźliwie chuda i żadne tuczenie nie pomaga). A i dlatego dziecku dodaję śmietankę, bo to głównie tłuszcz utrzymuje pianę.
Zgadzam się z Twoją kuzynką, można do butelki wlać podgrzane mleko i wtedy wytrząsać, ale zazwyczaj mi się nie chce;) |