|
Blog > Komentarze do wpisu
Zeszłoroczne pierniczkiRok temu nie prowadziłam bloga, ale i tak robiłam zdjęcia. Nie wiem, kiedy uda mi się upiec pierniczki tegoroczne, a tymczasem zaprezentuje zeszłoroczne. Tym większa duma, że wszystkie pierniczki u dołu i z prawej osobiście i samodzielnie zdobiła Córcia mająca wtedy 2 i 3/4 roku.
Upieczone chyba wg tego przepisu:
Wyszły potwornie twarde, ale nie szkodzi;) Zabawa i tak była przednia. W tym roku spróbuję inny przepis. poniedziałek, 07 grudnia 2009, pinkcake
Komentarze
2009/12/07 13:36:55
Wszystkie są piękne ale najbardziej podobają mi się uśmiechnięte misie:)
2009/12/07 13:38:14
Ta Córa to taka zdolna po Mamie chyba co?
:)) Moge Ja pozyczyc na jeden wieczor? Bo ja nie umiem tak ozdabiac :))) :* 2009/12/07 13:41:26
Nie mogę uwierzyć, że to Pani córka ozdobiła! Widać w niej artystyczny talent :)
Pozdrawiam slodkieinspiracje.blox.pl 2009/12/07 14:29:31
No, zdolna ta Córcia jak nie wiem co! Ja dziś wieczorem wrzucę mój przepis a Tobie dodam, że robimy go od roku w wersji wegańskiej i jajka zastępujemy zaparzonym i rozbełtanym siemieniem lnianym, wcześniej zmielonym i wychodzą mięciutkie po kilku dniach... Jak chcesz, to spytam Córkę i podam Ci, ile tego siemienia w zamian za jajka.
Życzę przyjemnego pierniczkowania i w tym roku! 2009/12/07 14:51:27
Dziękuję Majanko:) Pozdrawiam cieplutko!
Dziękuję Wiosenko! No właśnie te misie są dla mnie powodem największej dumy, bo nawet kredkami dopiero zaczynała rysować oczy i buzię, a pisakami tortowymi tak świetnie sobie poradziła. A bądź co bądź oczy i buzia to nie są abstrakcyjne esy floresy! :) 2009/12/07 14:56:50
Właściwie nie jestem pewna czy Córcia ma talent po mnie Poleczko. Na pewno ma zbyt wielkie ambicje. Mając 1,5 roku narysowała kota, uprzedzając, że będzie rysować MIAUMIAŁA i narysowała (oczywiście mam jego zdjęcie:)). Po czym próbowała narysować WAUWAUA a ponieważ nie wyszedł, wrzuciła wszystkie kredki za łóżko i nie rysowała przez 4 miesiące. O wiele bardziej woli lepienie niż rysowanie.
Ale wiesz co, Poleczko mogę Ci ją pożyczyć do Świąt :D Tylko oddaj! 2009/12/07 15:02:25
Pani Maniu, nie wszystkie, ale: wszystkie misie, gwiazdkę, kokardę, koniczynę, ludzika, kółko z dziurką (i jeszcze kilka, które się nie zmieściły na zdjęciu) ozdabiała sama niespełna 3-latka. Musiałam jej tylko dać pełne tubki z lukrami, bo opróżnione do połowy już stają się zbyt trudne do obsługi przez dziecko.
Pozdrawiam serdecznie! 2009/12/07 15:06:09
Bardzo chętnie przyjmę przepis na wegańskie pierniczki, Grażynko, bo jak już wspominałam przy okazji letnich pierniczków, od dawna próbuje coraz nowe przepisy i nigdy nie udało mi się upiec porządnych pierniczków bez jajek. A przecież toruńskie pierniki (i szwedzkie też) piecze się bez jajek.
2009/12/07 15:43:24
Fajne te zeszloroczne pierniczki* a ja tak siedze i wlasnie mysle co to ja rok temu pieklam ;)
2009/12/07 15:55:29
Usmialam sie :D
A czy Jej znak zodiaku to lew moze? :D bo jak mi cos nie wychodzi, to czasem zostawiam cos na 6 miesiecy :DDD 2009/12/07 15:57:31
A nawet nie wiem, co za znak jest w lutym. Wodnik chyba. Ale ambicje zabójcze :/
2009/12/07 17:16:03
Pincake czyli mamy córeczki dokładnie w tym samym wieku :) - moja też z lutego 2006 (Wodnik). A pierniczki cudne, wszystkie i te mamusine i te córeczkowe
2009/12/07 17:29:12
Zapytam Córę o te proporcje i napisze Ci w mailu, jak te pierniczki bez jajek zrobić.
2009/12/07 19:25:59
Kabaimoago, może jeszcze w jednym szpitalu? ;P
Będę czekać, Grażynko:) Ugryź się, Poleczko :P :)* 2009/12/07 19:42:39
ja uwielbiam piec pierniczki, ale kiedy przychodzi do zdobienia to trace wszelki zapal. A co do twrdych piernikow, to mozna je w lnianym worku umiescic na dworze. Kiedys tak zrobilam i piernik upiecony rok wczesniej byl super smaczny. Nawet lepszy niz swiezy!!!
2009/12/09 00:14:55
No moze sie precyzyjnie sie wyrazilam ;). Pierniczki siedzialy rok w szafie i byly twarde jak kamien. Przed swietami zastosowalam ten sposob z workiem....
|
Pozdrawiam.