|
Blog > Komentarze do wpisu
Kwadraty cytrynowe z pianką i z kandyzowaną limonkąJakiś czas temu w Weekendowej Cukierni zagościły cytrynowe kwadraty. Nie był to dla mnie zbyt fortunny okres, ale przepis przebił się do mojej świadomości. Zmodyfikowałam go "nieco" :) Kwadraty cytrynowe z pianką
Kruchy spód: ja zrobiłam półtorej porcji samego ciasta, żeby wystarczyło na dużą blachę Kwadraty cytrynowe z kandyzowaną limonką
Plastry cytryny i limonki smażyłam w gęstym syropie cukrowym. 1/3 ciasta (oddzieloną małą przerwą od reszty) przykryłam kandyzowanymi limonkami i cytrynami, zalałam odrobiną syropu i piekłam razem z resztą. A niech to ściśnie, lampa mi padła i zdjęcie po ciemku mi nie wyszło. Ciasta z pianką został jeden kawałek do rana i mogłam zrobić zdjęcie, a wersji kandyzowanej bez jajecznej już nie udało mi się uwiecznić w świetle:/ Nie wiem, co ja zrobię bez lampy? niedziela, 29 listopada 2009, pinkcake
Komentarze
grazyna1961.only
2009/11/29 22:39:51
Kwadraty prześliczne, a to, co nie dało się sfotografować - to wierzę na słowo:)
2009/11/30 07:37:43
Może to tylko kaprys lampy albo małe rączki przestawiły co trzeba :) Ten kawałek wygląda jak trzeba :)a i tak najważniejsze jest to, że smakowało :)
2009/11/30 08:17:37
Kwadraty pycha, nawet wymyśliłam, jak zrobić cytrynowy krem bez jajek - tak na przyszłość ;)
W lampie było jakieś spięcie, pstryknęła, wybuchła, zaskwierczała i zaśmierdziało. Czy to jakaś wróżba andrzejkowa? Jak ja będę teraz zdjęcia robić? Nie zawsze zostaje porcja do rana. 2009/11/30 08:37:41
Wow, piękne !
Robiłam je i wiem,ze są pyszniaste :) Cudowne zdjęcia !:))) 2009/11/30 08:41:12
Pysznie wygladaja,przepysznie ,zdjecia sa swietne,a na przyszlosc trzymam kciuki za lampe,aby byl to ewentualny jej tylko chwilowy kaprys
Pozdrawiam :) 2009/11/30 15:05:45
Twoje ciasto bardzo mi przypomina tzw. "Srnik z rosa", ktory robi moja mama :) Koniecznie musze jej podrzucic Twoj przepis bo to ciasto wyglada oblednie. I rownie oblednie musi smakowac :))
2009/11/30 15:51:02
Dziękuję, Maju. Wieczorem ciasto było pokryte lekką skorupką, a rosa pojawiła się dopiero rano. Jak na prawdziwą rosę przystało;)
Przepis podała Jul na WC15, ja go tylko trochę zmodyfikowałam, bo miałam ochotę na piankę:) Ale ciasto jest rzeczywiście wyjątkowo smaczne i na pewno jeszcze je zrobię. |