|
Blog > Komentarze do wpisu
Różowe ciasto z rodzinką MisiówWreszcie wszyscy pieką różowe ciasta i nikt się nie wstydzi tego koloru ;) Ja upiekłam czekoladowe na życzenie dzielnej Przedszkolaczki, ale w tym tygodniu różowy musi być!
Od różowego ciasta wszystko się zaczęło. Na różowe ciasto chwilowo wracam. Dlaczego każdy różowy tydzień jest taki ważny? Badajcie się dziewczyny regularnie, tak zwyczajnie, bez zadęcia.
3/4 szklanki mąki Suche składniki zmieszać, dolać płynne i wymieszać. Piekłam ok. 20 minut w 180°C w malutkiej tortownicy. Różowy lukier Sok wyciśnięty z buraka (wystarczy kilka kropel, ja stanowczo przesadziłam z nasyceniem różu:)), chlapka Amaretto, szczypta kwasku cytrynowego i cukier puder do osiągnięcia odpowiedniej konsystencji. Rodzinka Misiów Potrzebny: marcepan, kakao, sok z buraka, pisaki tortowe i chwila zabawy z Córcią. Kwiatuszki miały służyć zatuszowaniu niedoskonałości lukru, ale to one zniknęły pierwsze ;)
A tak ciasto wyglądało w środku:
środa, 14 października 2009, pinkcake
Komentarze
mafilka
2009/10/14 22:01:07
Misie mnie zaczarowały :-)
2009/10/15 05:00:54
Gosiu, jest mi niezmiernie miło ,że w zawirowaniach życia znalazłaś chwilkę, aby dołączyć z do Różowego tygodnia. Ciasto urocze, a te miejsca z wydziobanymi przez małe łapeczki miejscami po kwiatkach są takie słodkie. Pozdrowienia dla misiowej rodziny :)
2009/10/15 08:22:24
Piękne ciasto , pieknie przybranie i cudowne miśki! :)) Fajnie,ze jesteś !:))
2009/10/15 09:14:07
Wcięło mój wczorajszy komentarz, więc piszę raz jeszcze: Nie mogło Ciebie zabraknąć w Różowym Tygodniu! Miło Cię zobaczyć chociaż rzadko...
Tort przepyszny a misie urocze :) Z przyjemnością oglądam to, co robisz i czytam to, co piszesz :) 2009/10/15 09:39:15
Pincake :*
Sciskam Cie mocno, a na @ odpisze po powrocie z Polski. Wrocisz juz na dobre? e. 2009/10/15 12:36:44
ojej,ale milo cie widziec!!!!! a cisto rozowe przewspaniale ,juz o misiowej rodzince nie wspomne :) :)
Pozdrawiam :) 2009/10/15 15:36:35
ale sie ciesze, ze Cie tutaj widze
tzn. nie widze, ale czytam wracaj do nas predko z tymi wszystkimi slodkosciami! 2009/10/15 17:13:51
ale jestem zachwycona tymi misiami i tym cudownym różowym kolorem :)
2009/10/17 20:22:32
Przepraszam Was serdecznie, że pozostawiałam Wasze komentarze bez odpowiedzi, ale tonę w pracy i po prostu nie wyrabiam z czasem.
Dziękuję, Mafilko, Wiosenko, Noblevo:) Z różem się tak rozpędziłam, że zaczęłam kręcić na czystym soku i później musiałam odbierać lukier i go rozcieńczać. W końcu miało być różowe ciasto a nie purpurowe ;) Całą resztę cukru na burakach wysuszyłam i dysponuję obecnie sporą porcją różowego cukru pudru. W związku z tym, Emko, propagowanie różowości w przyszłości przyjdzie mi o wiele łatwiej :) 2009/10/17 20:30:05
Dziękuję, Szarlotku, pozdrowienia przekazałam:)*
Nie mogłam przejść obojętnie wobec takiej akcji i się zmobilizowałam. Dziękuję, Majanko. Chciałabym bardzo wrócić, ale czasu mi brak na blogowanie. Buziaki! Nie wiem, czemu zniknął Twój komentarz, Grażynko:( Gorąco Ci dziękuję za Twoją serdeczność. Ciasto było wyśmienite, delikatne, wilgotne i aromatyczne:) Widziałam, że zmieniłaś nazwę bloga - tak jest świetnie:D 2009/10/17 20:33:13
Buziaki Poleczko:)* Dziękuję gorąco za Twoje wsparcie. Trochę już okrzepłam po tych wszystkich nerwach, ale pracy mam po uszy. Postaram się nadrobić zaległości, ale jeszcze nie teraz.
2009/10/17 20:38:37
Dziękuję, Kasiu! Inni też nie próżnowali z różowościami :)
Dziękuję, Gosiu, Asiejko! Cieszę się, że o mnie nie zapomniałyście ;) Pozdrawiam serdecznie, Miętówko:) 2009/10/19 21:20:24
Dziękuję, Olciu:) Dziękuję, Dorotko:)
Pozdrawiam serdecznie od rodzinki Misiów :)* |