Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto rzecz o jedzeniu kwiatów.
Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki
Blog > Komentarze do wpisu

Uśmiechnięte ciasto dyniowe

Miało być na wizytę cioci, ale ciocia przełożyła wizytę. Jej strata, bo my zjedliśmy z wielkim apetytem:)

uśmiechnięte ciasto dyniowe, wegańskie ciasto dyniowe, eggless pumpkin cake

1 szklanka mąki
1 szklanka mielonych migdałów
1/2 szklanki cukru
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka imbiru
1 łyżeczka proszku do pieczenia BIO

6 łyżek oleju
1 łyżka Cointreau
1 szklanka tartej dyni (potrzebny jest plaster grubości ok 4 cm ze średniej dyni)
0,5 szklanki mleka koziego

Suche składniki zmieszałam, dolałam płynne oraz dynię i wymieszałam. Piekłam ok. 50 minut w 180°C.

Żałuję tylko, że ciasto nie zachowało tej cudownej słonecznej żółci dyni.

dynia, starta dynia, grated pumpkin

Prawie udało mi się osiągnąć doskonałą konsystencję:) Trochę przy dnie było glutowate, ale jednak migdały nawet zakalcowi nadały lekką kruchość :) Z dyni piecze się inaczej niż z cukinii, podobnie bardziej do marchwi.

Kto chciałby upiec normalne (jajeczne) ciasto z dyni, a nie wie jak, polecam zamienić marchewkę na dynię np w tym przepisie.

A tak się do mnie ciasto uśmiechało po degustacji, kiedy wylądowało na nadpalonym odartym kuchennym blacie ;)

uśmiechnięte ciasto dyniowe, wegańskie ciasto dyniowe, eggless pumpkin cake

Pomimo iż popełniłam straszliwy falstart, Bea zgodziła się na udział mojego ciasta w tegorocznym Festiwalu Dyni. Uśmiecham się do Bei razem z ciastem :)

wtorek, 08 września 2009, pinkcake

Komentarze
2009/09/08 08:35:15
Jakie fajne :)))
Mam taką samą paterę ;)
-
2009/09/08 08:37:14
Jakie fajniutkie ciacho! :)))Slicznie się usmiecha i mruży oczko :)
-
2009/09/08 08:37:16
swietne i jakie usmiechniete :) :)
Pozdrawiam :)
-
2009/09/08 08:38:45
Lubię w dyni to, że idealnie zastępuje jajka i jest niezwykle smaczne :-)
-
2009/09/08 09:02:23
Pięknie uśmiechnięte w obu wersjach! I na pewno pyszne!
-
2009/09/08 09:05:59
dyniowego jeszcze nie próbowałam, ale na pewno spróbuję, bo bardzo ładnie wygląda:)
-
2009/09/08 09:24:46
Cudownie uśmiechnięte ciasto :) Ja już się szykuję na wypieki z dynią :)
-
2009/09/08 10:06:11
Dzięki Edysiu:) Mam jeszcze drugą trochę większą.

Dziękuję Majanko, Gosiu:)

Nie wiem Szarlotku, czy dynia dobrze zastępuje jajko, ale bez jajka nawet się udało. Choć jeszcze muszę trochę dopracować proporcje warzyw, mąki i mleka. Następny krok: ciasto marchewkowe!
-
2009/09/08 10:09:51
Oj, Grażynko, bardzo smaczne wyszło!

Dziękuję, Gatko:) Smakuje podobnie do marchewkowego, można też dodać przyprawy do piernika. I chyba więcej cukru, bo tym razem przesadziłam w drugą stronę i posypanie cukrem było raczej potrzebne dla poprawienia smaku, a nie wyłącznie dla efektów wizualnych ;)

Dzięki Kasiu! Ja to traktowałam jako wprawkę przed marchewkowym:)
-
2009/09/08 10:13:34
och jak to ciasto słodko do mnie mruga :)
niech no ja tylko wrócę do domu i dorwę dynię..
-
2009/09/08 10:24:22
No właśnie do mnie też tak miło mrugnęło Asiejko. Samo z siebie, słowo daję, że nie wpadłam, by to zaaranżować. Na ogół raczej staram się nie pokazywać odrapanego blatu ;)
-
2009/09/08 10:29:07
bardzo radosne to ciasto:DDD
-
2009/09/08 11:24:17
Och, to już pora na dyniowe! Jak ten czas szybko leci :) Twoje jest bardzo sympatyczne i zalotne ;) Podoba mi się przepis :)
-
2009/09/08 13:11:17
Pincake jesteś niesamowita :D
-
2009/09/08 13:38:53
Ale fajne!!!! Nigdy nie jadłam ciasta z dyni, jak smakuje???
Postanowiłam wyróżnić Twój blog, szczegóły tutaj:
aniapichci.blox.pl/2009/09/One-Lovely-Blog-Award.html#ListaKomentarzy
-
2009/09/08 14:45:10
Potrzebuję wszelkiego pocieszenia, Margot. Miło mi, że przynajmniej ciasto się do mnie uśmiecha :)

Tak, tak, Komarko, już czas:)

Zawstydzasz mnie, Poleczko;)

Dziękuję, Andziu:) Dyniowe, smakuje jak marchewkowe, tylko bez aromatu marchewki :D
Dziękuję za nominację!
-
2009/09/08 15:15:03
Ciasto musi ciekawe w smaku. Pewnie coś podobnego do ciasta marchewkowego. Super dekoracja. Prosta ale z pomysłem :-)
-
2009/09/08 15:46:14
Ciasto uśmiechnięte, zadowolone, że tak super wyszło i jest pyszne! Pozdrawiam serdecznie!
-
2009/09/08 17:56:44
to ja do ciasta odmruguje 'mrug'
-
2009/09/08 20:43:03
gdybym była ciocią to bym chyba nie odżałowała takiego ciasta, piękne, a mnie cały czas kuszą ciasta z dynią :)
-
2009/09/08 21:11:56
Rzeczywiście, bardzo podobne, Skoraczku:) Dziękuję, właśnie takiej dekoracji potrzebowałam.

Buziaki Alicjo! Pozdrawiam cieplutko :)

Mrug, mrug Viridianko ;D

Sezon dyniowy dopiero się rozpoczyna, Tylenko. Jeszcze mnóstwo okazji przed Tobą. Może i nasza ciocia się jeszcze na coś załapie:)
-
2009/09/08 21:49:27
Tu się nie ma co zawstydzać! :) To szczera prawda jest !
Aj jak ja lubię do Ciebie przychodzić :) Od razu mi weselej na duszy!
-
2009/09/09 09:37:25
Teraz to mi się aż miękko w dołku zrobiło. Dziękuję za te słowa, Poleczko. Wiele dla mnie znaczy, że mój blog komuś poprawia humor :)
-
2009/09/09 15:12:01
Ale wesołe ciasto :) dokonujesz cudów Kochana, podziwiam Cię, że tak sobie radzisz przy takich ograniczeniach.
-
2009/09/09 21:13:28
Dzięki Felluniu, ale mam wrażenie, że Ty musisz się zmagać z o wiele większymi ograniczeniami. Buziaczki!
-
2009/09/09 23:46:41
To ciekawe, że każdemu się wydaje, że to inny ma gorzej :D
Jestem nawet o tym przekonana bo nie wyobrażam sobie życia bez jajek natomiast mąkę łatwo zastąpić i rezultat właściwie zawsze jest jadalny, czasem tylko trochę kruchy lub twardy, czyli pewnie całkiem przeciwnie jak bez jaj :).
Przy celiakii ograniczenia są właściwie natury towarzyskiej, ciężko coś zjeść poza domem, na imprezie, stołówce czy w gościach, bo nawet jak potrawa jest z pozoru bezglutenowa to nikt nie zwraca uwagi na szczegóły, zanieczyszczenia itp.
A w domu no to przecież wszystkie warzywa, mięso, nabiał są bezglutenowe, wystarczy gotować ze świeżych składników bez gotowych dań, półproduktów i wszystko jest cacy a na dodatek dużo zdrowiej :)
Oj, chyba wystarczy tych wywodów
:* całuski dobranoc
-
2009/09/10 07:17:32
Bez jaj też wszystko jest jadalne, tylko nie wszystko da się zrobić np.: bezę :D
Ograniczenia towarzyskie przy skazie białkowej są takie same, może nawet gorsze, bo jak spojrzeć na tradycyjną dietę to wszędzie się wpycha jajka, masło albo mleko. Nawet do warzyw. Np.: ziemniaki tłuczone z masłem, schabowy w panierce i mizeria ze śmietaną. Do przedszkola muszę Małej gotować sama i nosić w termosie.
A w domu, tak samo, jak u Ciebie. Wszystko przygotowuję ze świeżych produktów. Warzywa, owoce, mąka i mięso (poza wołowiną i cielęciną) są bez mleka i jajek :)
Zazwyczaj ludzie myślą, że to inni maja lepiej i zazdroszczą, a my się po prostu przyzwyczaiłyśmy do swoich ograniczeń :P
Buziaki!
-
2009/09/12 23:41:19
Ha ha, mamy identyczne podejście :D
Trafiłaś w sedno, swoje problemy już człowiek przepracował i zna na wylot a każde inne wydają się niewyobrażalnym problemem :)

Pozdrowionka!