|
Blog > Komentarze do wpisu
Restrykcyjna dieta bezmleczna i bezjajecznaTak na wszelki wypadek, gdyby trafiła tu kiedyś jakaś początkująca osoba z dietą bezmleczną i bezjajeczną, podaję spis produktów zakazanych i dozwolonych oraz kilka zasad utrzymania eliminacyjnej diety bezmlecznej i bezjajecznej.
PRODUKTY ZAKAZANE W ELIMINACYJNEJ DIECIE BEZMLECZNEJ I BEZJAJECZNEJ:
i wszystkie inne produkty, które mogą zwierać w składzie coś, co dotykało krowy lub jajek:
Dodatkowo należy unikać: sztucznych barwników, konserwantów, emulgatorów, wzmacniaczy smaku i zapachu, bo te substancje mogą nasilić lub wywołać objawy alergii. PRODUKTY DOZWOLONE W DIECIE BEZMLECZNEJ I BEZJAJECZNEJ:
POZA TYM: Jeżeli dieta dotyczy dziecka wciąż karmionego piersią, mama musi również zachować ścisłą dietę eliminacyjną. Sporadyczność karmienia piersią nie upoważnia do sporadycznego zarzucania diety. Z moich obserwacji wynikało, że Córcię obsypywało praktycznie od razu po posiłku w ok. 8-10 godzin, po tym jak ja zjadłam coś podejrzanego, czyli to był okres mojego i jej trawienia. Ale stwierdzić jak długo alergeny utrzymywały się w mleku to już trudniejsze zadanie. Nie wolno kroić tym samym nożem np.: sera a potem czegoś (chleba, wędliny) dla dziecka. To samo dotyczy deski do krojenia, talerzy, łyżek do mieszania w garku itd. Dziecko powinno mieć swój własny kubek, talerzyk, miseczkę, sztućce, których nigdy nie wolno używać do nabiału. Można odwyknąć od bielenia zup lub każdy zabiela u siebie na talerzu. Mniej kłopotu, niż z gotowaniem dwóch potraw. Przygotowując posiłek dla innych członków rodziny, pamiętaj o umyciu rąk zanim zaczniesz dotykać jedzenia dla dziecka. Jeżeli przygotowujesz różne dania jednocześnie, ręce musisz myć każdorazowo np.: po dotknięciu nabiału lub rozbiciu jajka. Nie wolno smażyć na tej samej patelni kotleta dla dziecka i tych panierowanych w jajku. Usmaż dziecku najpierw, lub na osobnej patelni. To samo dotyczy duszenia i zapiekania potraw. Jakikolwiek dodatek alergenów do potrawy wymaga użycia osobnego naczynia dla dziecka. Zapomnij o recyklingu bułki tartej (zsypywanie z powrotem do torebki), jeżeli były używana do wymaślonej tortownicy lub kotleta panierowanego w jajku. Bułka tarta też musi pochodzić ze sprawdzonego (na dziecku) źródła, żeby nie zwierała np.: resztek chleba tostowego. I najważniejsze: dania dla alergika muszą być tak samo smaczne jak jedzenie „tradycyjne”. Mieszaj, kombinuj, eksperymentuj, byle wyszło tak pyszne, że „normalne” osoby się nie zorientują, że jedzą coś bezalergicznego (a fuj!), a domownicy nie będą narzekać, a wręcz przeciwnie:) Rola jajek i nabiału w wielu potrwach jest przereklamowana i spokojnie można zrobić niealergizujące pierogi czy kopytka. Pomocne może być odkrywanie uroków smakowitej kuchni wegańskiej (bez nabiału i jaj), którą możesz urozmaicić mięsem, bo przecież ono nie uczula. W dodatku odczuwanie smaków zależy w dużej mierze od przyzwyczajenia, po pewnym czasie przywykniecie - ja np. już nie mogę znieść zapachu smażonego masła.
PONADTO: Alergiczne dziecko nie jest kaleką. Dziecko nie odczuwa diety jako nieszczęścia. Czy uważasz za wielkie nieszczęście, że dziecko nie może napić się wódki, czy zapalić? Nabiał alergikowi zaszkodzi jeszcze bardziej! A dla dziecka jasne przesłanie, że małym dzieciom nie wolno jeść szkodliwych rzeczy powinno być naturalne. I tak będzie, dopóki nie zrobisz z tego sztucznego problemu. Ponadto dziecko może się nauczyć wykorzystywać słabość innych, jeżeli traktują je, jakby działa mu się krzywda. Znam takie przypadki małych szantażystów emocjonalnych wymuszających co rusz nowe ustępstwa tylko na podstawie swojej alergii. Alergia nie jest karą. Po prostu się zdarza. Większe nieszczęścia chodzą po ludziach. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Twoje dziecko umiało najpiękniej śpiewać, malować, lepić z plasteliny, najszybciej jeździć na rowerze, najdłużej siedzieć w wannie czy najgłośniej marudzić przy ubieraniu. Niektóre dzieci mają niebieskie oczy, inne mają krótkie nogi, a niektóre mają alergię pokarmową. Nad alergią naprawdę nie ma co rozpaczać. Życie towarzyskie będzie odrobinę utrudnione, ale nie niemożliwe. Zazwyczaj na proszonych przyjęciach da się znaleźć posiłek lub chociaż trochę warzyw i mięsa bez alergenów. Kłopotem jest słodkie, na które - nie oszukujmy się - większość z nas ma ochotę. A żeby nie było dziecku smutno na przyjęciu, upiecz tort bez jajek, najlepiej taki, żeby to wszyscy inni zazdrościli dziecku. Do przedszkola trzeba niestety nosić jedzenie w termosie... Rozmawiaj z dzieckiem o alergii, wyjaśniaj wątpliwości, tłumacz dlaczego nie może jeść tego, co inne dzieci. Kiedyś alergia przejdzie (na pewno) i jak podrośnie też będzie mogło jeść "mu-mu" i jajka. Wypracowuj u niego nawyk, by pytało o skład nieznanych produktów i potraw. Największą trudnością będzie rodzina, przypuszczalnie babcie i ciocie, nianie i opiekunki. Niereformowalne i nadopiekuńcze lub, delikatnie mówiąc, nierozsądne. To z nimi najczęściej toczy się największe bitwy i przez nie najbardziej opadają ręce. Na stwierdzenie, że przecież łyżeczka masła w wielkim garnku na pewno nie zaszkodzi, można odpowiadać, żeby do zupy dodała łyżeczkę szamponu - odrobinka napewno nie zaszkodzi. Aha! Przypomiałam sobie, że warto jeszcze przynajmniej raz do roku odrobaczyć całą rodzinę. Szczególnie jeżeli dziecko bawi się w piaskownicy lub ma kontakt ze zwierzakami. Pasożyty naruszają barierę jelita i ułatwiają przenikanie alergenów do krwiobiegu. Ponadto dobrze jest podawać dziecku probiotyki (te bezmleczne, kwas mlekowy nie musi mieć nic wspólnego z mlekiem). Zdrowa funkcjonalna flora symbiotyczna sprzyja prawidłowej pracy jelit. POWODZENIA! Może za 3 lata, a może za 5 lat, ale przejdzie. Nam już się częściowo udało:) środa, 16 września 2009, pinkcake
Komentarze
Gość: monika, chello089079192170.chello.pl
2009/09/17 10:06:56
O rety. To bez mleka i jajek w ogóle da się zyć?
2009/09/17 10:51:12
Dziękuję za ten niezwykle wartościowy artykuł.
Piszesz między innymi o takiej sprawie, z którą na własnej skórze się nie spotkałam i która wydaje mi się najtrudniejsza, tzn. jak przystosować dziecko do życia w "trującym" dla niego świecie, w przedszkolu, wśród rodziny czy rówieśników. Staremu jest czasem trudno a co dopiero dziecku. Co do reakcji innych to aż nadto dobrze ją znam, wiem, że dla niektórych osób na diecie to niezwykle bolesna sprawa. Samo słowo "bezglutenowy" brzmi dla innych jakoś tak obrzydliwie, że gdyby wiedzieli to nie tknęli by tego kijem :) Wydaje mi się to śmieszne, bo skoro ludzie z własnej woli jedzą ryż, kukurydzę, kaszę gryczaną to w jaki sposób mielenie tych substancji może je przekształcać w ohydę :) Podobnie jak Ty, nie mówię nikomu, że potrawa jest dietetyczna, chyba że to niezbędnie konieczne. A używanie oddzielnych naczyń i przyrządów kuchennych to już dla innych zupełna paranoja. Ja kiedyś dostałam specjalnie dla mnie przygotowany kawałek mięsa bez panierki zapieczony w jednym naczyniu razem z innymi :D Gospodyni się obraziła jak bardzo grzecznie, wyjaśniając przyczynę odmówiłam jego spożycia, reszta towarzystwa też patrzyła na mnie jak na wariatkę :) Jeszcze raz dziękuję za artykuł, serdecznie pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby Wasza alergia czy też skaza białkowa jak najszybciej minęła :) 2009/09/18 10:06:57
Bardzo dobry artykuł! Rozsądny i faktycznie masz rację, że opadają ręce w tych własnie momentach, o których piszesz. Na pewno będe korzystać z Twoich przepisów, a już z rad na pewno. pospieszyłam sie z przerwaniem diety bezmlecznej. Myślałam, ze to JUŻ. machnełam ręka, bo było lepiej, no i bo babcie, obiady w szkole itd. Wróciłam do niej, widze dobre efekty. Twoje przepisy, pomysły na pewno mi się przydadzą. :-) U mnie nie odpadły jajka, ale mleko krowie tak. Faktycznie, to żadne nieszczęscie, choc takie bywają histeryczne reakcje i niedowierzanie, ze jakis zwykły produkt naprawdę szkodzi. A dobre strony - moja bliska rodzina zdrowiej się odżywia. pokochalismy kozie sery, chrupkie pieczywo, chleb na zakwasie, kasze, ryby. Jeszcze musze się nauczyc robić potrawy z kaczek i gęsi. Pozdrawiam :-)))
Gość: malwinalis, aeeo182.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/22 09:47:39
Fajnie ze prowadzisz taka strone:)dodalas mi otuchy
2009/09/23 00:07:52
wspanialy tekst :)
wydrukuje go sobie, zeby mi nie zniknal dziekuje bardzo i pozdrawiam 2009/09/24 22:52:17
No widzisz, Moniko, czasem trzeba. Chociaż biorąc pod uwagę, że do większości produktów żywnościowych jest dodawany ukryty nabiał, to rzeczywiście może być ledwie wykonalne.
Dziękuję, Felluniu! Starałam się raczej streścić zagadnienie do najważniejszych punktów. Specjalnie nie zgłębiałam ani nie rozwijałam kwestii psychologicznych. Każdy musi sam wychowywać swoje dzieci i nauczyć je życia w świecie. Rola rodzica alergika wcale nie jest trudniejsza od zadań innych rodziców. To prawda, że wiele osób reaguje negatywnie na słowa: bezglutenowe, bezmleczne, bezjajeczne a już najgorzej na: wegańskie. Ale cóż, to jest jedna z rzeczy, których uczę Córcię: nie mówi się, że nie dobre, zanim się nie spróbuje ;) Bardzo ważna jest prezentacja potrawy, jej wygląd. Na widok twoich bezglutenowych ciast chyba nikt się nie krzywi? :) Ja w każdym razie ślinię się potwornie :P Osobiście nigdy nie ukrywam, że moje ciasto jest bez jajek, po prostu mówię to gościom po fakcie :D Zaprzyjaźnieni orientują się od razu, kiedy Córka zaczyna jeść i nijak nie wpływa to na ich percepcję smaku. Pozdrawiam serdecznie:) 2009/09/24 23:00:52
Dziękuję, Krokodylko:) Tak, to prawda, że alergia lub choroba wyjątkowo budzą świadomość zdrowego odżywiania. A to przecież wcale nie jest trudne, potrzeba trochę wiedzy i wyczucia. A babcie? Cóż, do nich trzeba mieć więcej cierpliwości niż do dzieci.
Pozdrawiam serdecznie i życzę uzyskania tolerancji dla krów :D To ja dziękuję, Malwino. Takie komentarze, jak Twój uświadamiają mi, że nie piszę w pustkę. Cieszę się, iż opisując swoje doświadczenia, mogę pomóc komuś, kto ma taki sam kłopot jak ja. Dzięki, Kwiecienko! Nie wiedziałam, że Ty też borykasz się z jakąś alergią. Ostatnio edytowałam tekst, ale bez obaw nie wykasuję go:) Buziaki!
Gość: elizabeth, aeia74.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/04 22:17:54
a co myślicie na temat masła klarowanego tzn trzeba je jakiś czas gotować i potem zebrać cały szum,który stanowi białka?
2009/12/05 09:39:23
Jeżeli jest dobrze sklarowane a nie przypalone to nie powinno uczulać.
2010/01/22 11:32:38
Dziękuję za ten artykuł i wspaniałe przepisy. Zmagamy się z dietą od 2 tyg, córeczka ma 7 tygodni. Nie jest łatwo, bo brakuje mi jajek i kawy zabielanej :) Dobrze wiedzieć że są osoby które zmagają się z tym samym problemem, bo razem łatwiej.
2010/01/22 11:49:26
En_contro, wiem na początku jest strasznie ciężko. Na widok jajecznicy zalewałam się potokami śliny i łez. Z czasem można się przyzwyczaić, dwa lata karmiłam będąc na diecie eliminacyjnej, potem ciężko się z powrotem przyzwyczaić do nabiału;) Nie wiem, czy to Cię pocieszy, bo 4 lata to wydaje się strasznie długo, ale właśnie dziś oznajmiłam wszem i wobec, że moje dziecko zaczęło tolerować jajka:)
Pozdrawiam serdecznie i nie trać nadziei, że kiedyś to wszystko minie. A tymczasem korzystaj do woli z moich pomysłów, jak sobie uprzyjemnić życie bez jajek i nabiału:)
Gość: serola, 87-205-60-219.adsl.inetia.pl
2010/02/09 16:44:56
Witam po raz pierwszy! Dziś dowiedziałam się, że mój dwuletni syn musi przejść na dietę bezmleczną i bezjajeczną. Lekarz, specjalista od metabolizmu, pracujący na oddziale gastroenterologii szpitala dziecięcego powiedział, że leczenie alergii jest procesem krótkotrwałym - 3-4 miesiące restrykcyjnej diety i po kłopocie! Zastanawiam siędlaczego Pani pisze, że może 3lata, a może 5 lat....., zwłaszcza, ze jak wnioskuję z tego artykułu,przestrzega Pani diety bardzo skrupulatnie....Trochę się podłamałam ;-(
Gość: serola, 87-205-60-219.adsl.inetia.pl
2010/02/09 17:09:52
...jeszcze jedno.....Jestem całkiem wygłupiona w kwestii mleka koziego. Nam lekarz zabronił podawać. Pomijając jego podobieństwo do mleka krowiego w kwestii wywoływania alergii, to podobno wywołuje alergię krzyżową....cokolwiek to znaczy ;-(
2010/02/10 02:53:27
Witaj,
mam wrażenie, że to zależy od mechanizmu alergii. U dzieci często jest to nietolerancja nie związana z produkcją przeciwciał IgE, a najczęściej wynikająca z dużej przepuszczalności jelit (niedojrzałość, pasożyty, leki). Wtedy albo alergia może trwać całe życie albo mija, gdy nastąpi uszczelnienie bariery jelitowej. Jeżeli jest to alergia tzw opóźniona, jej mechanizm jest zależny od IgG i wtedy przy słabej odpowiedzi należy wykluczyć alergen na 3-4 miesiące, zaś przy silnej odpowiedzi na minimum 6 miesięcy. Po kłopocie będzie dopiero wtedy, jak dziecko przestanie reagować na dany produkt. Może się zdarzyć, że próba prowokacji po tym określonym czasie wywoła niepożądaną reakcję i wtedy trzeba znowu odbębnić okres eliminacji. osobiście znam dzieci, którym alergia przeszła po 3, po 4, po 5, po 6 i po 8 latach. To są moje obserwacje. Nie jestem lekarzem, tylko biochemikiem, a pisałam ten post z własnych doświadczeń jako matka alergicznego dziecka, która się przekonała, że lekarze są bandą niekompetentnych idiotów, którzy wmawiają rodzicom, że wysypka alergiczna to potówka, a masło na pewno nie uczuli dziecka ze skazą białkową... A odnośnie mleka koziego to wszystko zależy, na jakie białko konkretnie ma uczulenie Twój synek. Mleko kozie może wywołać objawy podobne do mleka krowiego ale nie musi. Dobrze jest spróbować. Nie od razu, po jakimś czasie od całkowitego wykluczenia nabiału. Najwyżej też trzeba będzie z niego zrezygnować, ale nie przekreślałabym dziecku koziego nabiału z góry. U nas akurat kozie mleko nie uczula. Z alergiami krzyżowymi radzę uważać na orzechy i selera. Nie wiem, czy Ci w czymś pomogłam, ale jeżeli mogę się do czegoś przydać, to proszę, daj znać. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia. Gosia
Gość: kasia, public-gprs12801.centertel.pl
2010/02/19 16:43:55
Witam,
od kilku dni korzystam z informacji na Twoim blogu. sama mam 2 miesięczną c oreczkę, która niestety też zmaga sie z alergią. Problem w tym, że nasz pediatra nie "czuje" jej choroby i wszystkiego musze sie dowiadywać sama. Stąd moje pytanie- może potrafisz na nie odpowiedzieć korzystając ze swojego doświadczenia: karmię córeczkę piersią, niestety musiałam wziąść antybiotyk. po 2ch dawkach u małej pojawiła sie krew w kupkach (u nas tak sie objawia alergia). Czy jesli miałas podobne doświadczenia odstawiałaś antybiotyk czy kontynuować i przetrwać ten czas? pozdrawiam, kasia 2010/02/19 19:08:02
Wiesz Kasiu,
ciężko mi coś Ci poradzić, bo nie jestem lekarzem, no i nie potrafię na odległość ocenić stopnia ciężkości Twojej choroby. Antybiotyki niestety dziurawią jelita:( A lekarze bardzo często (zdecydowanie za często) je przepisują bez uzasadnienia, np na choroby wirusowe. Jeżeli czujesz, że przezwyciężysz chorobę bez antybiotyku, to go odstaw (choć z drugiej strony nie powinno się tego robić, żeby nie generować szczepów lekoopornych). Jeżeli choroba jest ciężka, a Twoja córka nie jest uczulona na ten antybiotyk, to dokończ leczenie. A w ogóle zgłaszałaś lekarzowi, że karmisz piersią? Niektóre antybiotyki wtedy w ogóle nie są dopuszczalne. Na ile dni jest przewidziana terapia? Jeżeli chcesz dać Pau Bogu świeczkę i diabłu ogarek, to na czas leczenia wprowadź mleko zastępcze (jeśli mała jakieś toleruje) i cały czas odciągaj pokarm, żeby nie rezygnować z karmienia po powrocie do zdrowia. A Twoje przeciwciała na pewno przydadzą się dziecku;) Niestety nie pomogę Ci bardziej w podjęciu decyzji. Sama przez te dwa lata prawie nie chorowałam. Raz czy dwa złapałam jakiegoś wirusa. Życzę Wam obu zdrowia i wytrwałości! Gosia
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/12 13:12:15
witam, i serdecznie dziekuję za bardzo cenne informacje, jak właśnie od wczoraj borykam się z poszukiwaniem potraw do diety bezmlecznej i bezglutenowej, też bezryżowej (na szczęście nie bezjajecznej) dla mojej dwuletniej córeczki. przeraża mnie ta eliminacja:( pozdrawiam i życzę nadal tyle zapału i pasji:)
2010/10/12 14:41:02
Cześć,
oj z glutenem, to możesz się pożegnać z jakimikolwiek przetworzonymi produktami. Ale to akurat tylko wyjdzie wszystkim na zdrowie:) Jest spory wybór mąk bezglutenowych, więc ciasto tez da się zrobić:) Nie będzie tak źle. Skoro możecie jeść wszystkie warzywa i mięso, to naprawdę nie będzie źle:) Pozdrawiam Gosia
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/13 13:47:08
dziękuję za słowa otuchy.. właśnie zaprzyjaźniam sie z mąką z amarantusa i żytnią:) nie wiem tylko, czy możemy jeść orkisz? mogłabyś nam podpowiedzieć, proszę:)
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/13 13:50:45
i jeszcze jedno: czy na diecie bezmlecznej możemy pić np. kakao lub herbatę z mlekiem oraz jeść żółty i topiony ser? tak twierdzi nasz lekarz. pozdrawiam, Kasia
2010/10/13 15:01:47
Lekarze są głupi! Niestety stwierdzam to coraz częściej i rośnie moje przerażenie. Jeżeli, rzeczywiście musicie wyeliminować mleko krowie, to trzeba wyeliminować WSZYSTKO co to mleko zawiera. Jak dolejesz mleko do picia, albo dodasz łyżeczkę masła do garnka, to już wprowadzasz alergeny. Powiedz temu lekarzowi, żeby sobie pokroił do kanapki muchomora sromotnikowego, bo jak będzie w kanapce to mu nie zaszkodzi! Spróbujcie nabiał kozi, może nie będzie Wam szkodził, a do smaku szybko można się przyzwyczaić. Na mleku kozim, sojowym czy owsianym też można zrobić kakao:) Musisz czytać wszystkie etykietki, bo mleko pod różną postacią jest dodawane do mnóstwa produktów. Tak jak to opisałam.
Ze względu na gluten dla bezpieczeństwa zrezygnuj z wszelkiej żywności przetworzonej, nawet przecier pomidorowy może być zdradliwy. Co do orkiszu, to zawiera małe ilości glutenu. Wielu bezglutenowców go toleruje, ale nie wprowadzaj go od razu, bo lepiej nie ryzykować. Uważaj też z mąką żytnią i owsianą, pomimo iż te zboża nie zawierają glutenu, to są przetwarzane w tych samych młynach co pszenica, więc są ostro zanieczyszczone. Musisz kupować takie mąki, które mają certyfikat. Spróbuj sobie coś znaleźć w sklepie bezgluten. Skoro ryż Wam odpada, to może jeszcze być mąka sojowa, gryczana, kukurydziana, ziemniaczana, z prosa, sorgo. I takie same kasze oraz makarony. Pamiętaj też, że proszek do pieczenia może zawierać gluten. No trudno, będziecie musieli przebudować dietę, ale naprawdę skoro macie do dyspozycji wszystkie warzywa, rośliny strączkowe i mięso to będzie luzacko:) Powodzenia:)*
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/14 08:38:07
Bardzo dziękuję, bo czuję się jak ślepiec we mgle!! poza tym, oprócz ryżu nie możemy też jeść kukurydzy - Małej wyszło na nią spore uczulenie, a przecież żywność bezglutenowa robiona jest głównie na bazie ryżu i kukurydzy:( pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia mimo przygnębiającej - przynajmniej u nas w Poznaniu - aury:))
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/14 08:40:44
poza tym podobno produkty sojowe mają ten sam alergen co mleko krowie i też nie są polecane. nie wiem, co mam o tym myśleć.
2010/10/14 08:55:11
No to gryka i proso jeszcze zostają:) Wiesz, bez chleba też da się żyć. Sama jako dziecko miałam nietolerancję glutenu i przeżyłam, a wtedy to nic w sklepach nie było;)
A jakie badania robiłyście? Strasznie dużo tego Wam wyszło. I rzeczywiście Mała ma objawy po każdym z tych produktów? Pokarmowe, skórne? Z soją to nie jest prawda. Po prostu soja też jest silnym uczulaczem. Powiedział Ci to ten lekarz od kakao? Duże ilości soi nie są wskazane dla dzieci ze względu na obecność fitoestrogenów, ale bez paniki. I jeszcze jedna rzecz, odrobacz całą rodzinę, u nas to bardzo zredukowało objawy. A był taki czas, że Córcie obsypywało po wszystkim: szynce, chlebie, etc... I już po prostu myślałam, że zwariuję. U nas też ohydna pogoda:)*
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/14 10:48:16
Mała od 3 m-ca życia na niski przyrost wagi i brak apetytu. W ramach diagnostyki zrobiono jej testy skórne i wyszło uczulenie głównie na mleko krowie, pszenicę, kukurydzę, ryż, seler oraz leszczynę.
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/14 13:18:17
mam jeszcze pytanie w kwestii odrobaczania: jak je robić i czy można we własnym zakresie np. balsam kapucyński, czy wyłacznie pod kontrolą lekarza? nie mam żadnych doswiadczeń w tym względzie, wiedzy także:)
2010/10/14 16:26:24
Z tego co wiem, to u dzieci poniżej 3 lat w testach skórnych wychodzi co chce... Ale wykluczcie wszystko na 3 miesiące, a potem spróbuj wprowadzić kukurydzę albo ryż. I jeszcze jedno pytanie wyszło Wam uczulenie na pszenicę, czy na gluten?
Jak z balsamem, to nie wiem jak u dzieci, chyba nie jest zalecany, ale nie wiem. Ani jak długo go trzeba stosować. Najlepiej idź do lekarza, żeby od razu zapisał coś całej rodzinie. Te leki nie wchłaniają się do krwi i działają tylko w układzie pokarmowym.
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/15 08:42:53
Czesc, wyszła jej alergia konkretnie na pszenicę, nie na gluten ale dla mnie wtedy, kiedy pisałam o diecie bezglutenowej, gluten kojarzył się przede wszystkim z pszenicą. A jak Ty odrobaczasz swoją Rodzinkę?? Bardzo dziękuję za dotychczasową - wielce pouczającą dla mnie - korespondencję:)) Miłego dnia:)
2010/10/15 16:17:09
No to trochę łatwiej będzie, bo w takim razie gluten np z jęczmienia nie zaszkodzi;)
My się odrobaczamy na jesieni (po zakończeniu sezonu piaskownicowego:)). Chyba ostatnio mieliśmy pyrantelum i vermox, ale pod inna nazwą. Co roku muszę nieźle nagimnastykować przed lekarką, żeby nam je zapisała:/ Pozdrawiam:)
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/18 08:51:41
witam serdecznie i mam jeszcze jedno małe pytanko: czy takie profilaktyczne odrobaczanie nie szkodzi organizmowi? Pozdrawiam i życzę słonecznego dnia:)
2010/10/18 09:49:35
Nie, nie szkodzi:) Po pierwsze te leki się nie wchłaniają do krwi, działają tylko miejscowo w układzie pokarmowym. Po drugie możesz założyć z 90% pewnością, że macie pasożyty, bo taka jest ich frekwencja w społeczeństwie. W czasie i kilka dni po kuracji, podawaj leki przeciwalergiczne, takie jakie macie polecone i sprawdzone np.: Zyrtek, Fenistil, Aerius, Xyzal etc, ponieważ zdychający robal uwalnia na raz mnóstwo toksyn, które mogą wywołać poważne objawy uczuleniowe. Potem jest już tylko lepiej:)
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2010/10/18 12:33:35
Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc i cenne wskazówki!! Życze zdrowia dla całej Rodzinki:) Kasia
Gość: flaphy, 88-106-186-27.dynamic.dsl.as9105.com
2010/12/19 11:14:34
A mój maluszek jest uczulony dodatkowo na mąkę żytnią i pszenną, soję, ziemniak, jabłko i brzoskwinię a o orzechach już nie wspomnę, ale nie poddaję się. Traktuję alergię jako wyzwanie kulinarne i mój synek na razie ma sie dobrze a ma już 16 miesięcy. Tylko, że my mieszkamy w Wielkiej Brytani a tu walczyć z alergią jest trudniej, bo nikt tu tego nie leczy. Mleka koziego nie próbowaliśmy, bo moja alergolog w Polsce powiedziała, że pogłębi się anemia, (którą malec miał) z powodu małej ilości kwasu foliowego. To było jednak pół roku temu. Daję radę bez problemu, nagorsza jest tylko ta walka z otoczeniem, bo troszkę masła na pewno nie zaszkodzi, a przecież śmietana to nie mleko itd. itd. czasem brakuje mi na to siły.
monika 2010/12/19 21:07:18
Witaj Moniko!
Strasznie niefajnie macie:( Takie szerokie spektrum alergenów to rzeczywiście spore utrudnienie. W Polsce też się w zasadzie nie leczy alergii pokarmowych. "Leczenie" polega podawaniu leków tłumiących objawy, a odczulania w przypadku pokarmówek się nie stosuje. Wiesz co, uszy mi opadły na to, co powiedziała Wasza lekarka. No przecież mleko kozie nie wywołuje anemii, ma po prostu mniej kwasu foliowego niż krowie czy ludzkie. Ale przecież są inne źródła folianów, szczególnie dla półtorarocznego dziecka, a nabiał jest dzieciakowi potrzebny. A żelaza i witaminy B12 ma dość? Ze swojego doświadczenia mogę polecić dwie rzeczy, które bardzo pomagają: odrobaczenie oraz bakterie i drożdże probiotyczne. Jedno i drugie wspomaga dojrzewanie i funkcjonowanie układu pokarmowego. Rzeczywiście macie trudno z samą dietą, a jeśli chodzi o otoczenie, to niestety z czasem będzie jeszcze gorzej:( Mały rośnie, będzie się kontaktował z większą ilością osób, częściej będzie gdzieś chodzić, a niestety ludzie są bardzo oporni w kwestii zrozumienia alergii. Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę udanych Świąt! :) Gosia
Gość: kasia dymczyk, asa163.internetdsl.tpnet.pl
2011/01/28 07:50:54
Witaj, od czasu mojego ostatniego wpisu i Twoich rad zaczyna się u nas zmieniac na dobre. Odkąd zmieniłam jej dietę, tj. wyeliminowałam mleko krowie, pszenicę i inne uczulajace ja rzeczy, Mała ma duzo lepszy apetyt i nawet przekroczyła magiczną liczbę 11 kg, co był dla nas wielką radością, gdyz ma juz ponad 2 lata. U nas jednak odrobaczanie nie przynioslo zadnych efektów - moze po prostu nic nie miałysmy. W każdym razie bardzo dziękuję za wcześniejsze porady - ułatwiły mi spojrzenie na konieczną w naszym przypadku zmianę diety i zaprzyjaźnienie sie z "nowymi" rodzajami np. mąk: gryczaną, owsianą itp.:) serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego, co najlepsze w Nowym Roku
2011/01/28 18:56:39
Cześć, Kasiu!
To bardzo się cieszę, że macie się lepiej. Pamiętaj, ze testy skórne u takich małych dzieci wychodzą jak chcą, więc po jakimś pół roku możesz próbować zrobić prowokację np.: na ryż i kukurydzę po kolei. O odrobaczaniu warto sobie przypomnieć po sezonie piaskownicowym lub jak poślesz Małą do przedszkola, wtedy naprawdę może się przydać :/ Życzę Wam wytrwałości i cierpliwości. No i mnóstwa zdrowia:) Ściskam Gosia
Gość: dorotak, 77-253-177-156.adsl.inetia.pl
2011/02/06 22:31:32
Cieszę się, że są jeszcze ludzie na tym świecie, którym się chce robić coś takiego! Dziękuję za dzielenie się swoją wiedzą - na pewno często będę korzystać z przepisów i rad :) Jestem karmiącą mamą 16-miesięcznych bliźniaków, u jednego 3 m-ce temu zaczęły się problemy skórne i wszystko wskazuje jednak na AZS.. Póki nie zrobimy badań (miejsce na oddziale alergologicznym jest dopiero za 2 m-ce..) jesteśmy na jeszcze bardziej zaostrzonej diecie (beznabiałowej i bezjajecznej), więc przyda nam się trochę nowych pomysłów ;) Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam!
Dorota 2011/02/07 13:16:52
Raz się zmobilizowałam i spisałam;)
Mam nadzieję, że wkrótce Wam się wyjaśni, choć ja mam same złe doświadczenia z lekarzami. Tak naprawdę musiałam dochodzić do wszystkiego sama. Uznałam, że po co inne mamy też mają przez to przechodzić, skoro choć kilku mogę pomóc? Dla dzieci jeszcze za wcześnie na tort, ale może przynajmniej Ty się nasycisz jakimś ciachem bez jajek i bez mleka:) Pozdrawiam serdecznie! Gosia
Gość: dorotak, 77-254-185-75.adsl.inetia.pl
2011/02/07 21:55:11
No niestety, trafić na dobrego lekarza to prawie cud.. Nam się chyba poszczęściło, ale i tak mam mieszane uczucia co do tej całej diagnostyki szpitalnej. Pocieszam się, że będzie to jednak jakiś punkt zaczepienia do dalszego postępowania.
A co do słodkości, to rzeczywiście trafiłam na tę stronę myśląc samolubnie o swoich zachciankach ;) Od ciąży generalnie unikam słodyczy, ale czasem coś tam się jednak chce - a ja do wczoraj nawet nie wiedziałam, że można coś upiec bez jajek! ;) Chłopcy póki co z apetytem raczą się waflami ryżowymi bądź kukurydzianymi (dla ich zdrowia jeszcze nie wiedzą, że są na tym świecie inne przekąski :)). Pozdrawiam! Dorota 2011/02/07 22:09:39
I słusznie, że masz wątpliwości. Nie daj się wrobić w testy skórne, bo one u maluchów guzik dają. Testy z krwi są ważne, ale nie przesądzają o występowaniu objawów. U nas tak było, że w przeciwciała antykrowie były wyższe niż u zdrowych dzieci, ale niższe niż u alergików. I co mi to dało? No nic, bo objawy skórne i tak były koszmarne, a alergolog tylko się zapytał, czy wiem czego unikać :/ I po to czekałyśmy prawie 5 miesięcy na wizytę!
Każdy ma prawo się porozpieszczać :D Mnie też dużo czasu zajęło wymyślenie, że jajka w cieście wcale nie są takie ważne;) A dzieciaki spokojnie możesz jeszcze przez półtora roku potrzymać w niesłodkiej niewiedzy:) Pozdrawiam i życzę smacznego! :)
Gość: agata5454, 94.230.27.3*
2011/02/21 20:43:18
a czy 7-miesieczne niemowlę moze miec robaki?, synio tez ma alergię, lekarz stwierdził że na 'krowę', ale niczym szczególnie tego nie potwierdził...
2011/02/21 21:01:51
Agatko, alergię to potwierdzić musisz Ty. Musisz zaobserwować, po czym małego obsypuje. Jeżeli karmisz, to załóż 6-8 godzin opóźnienia zanim alergeny trafią do mleka.
Robakami można się zarazić już przy porodzie, ale one tylko zaostrzają objawy, a nie wywołują je. Jeżeli nie jesteś zupełnie zorientowana po czym obsypuje, to wprowadź rotacyjną dietę eliminacyjną. Wykluczasz jeden pokarm na trzy dni, jeżeli nie sypie, to po trzech dniach wprowadzasz i jeżeli są objawy to już wiesz, co to. Jeżeli nadal nie masz pewności bo sypie cały czas, to eliminujesz coś innego na trzy dni i po tym czasie zrób prowokację. W tym niestety nikt Ci nie pomoże:(
Gość: Dosia, 83.218.115.1*
2011/03/24 09:07:49
Fajnie, ale co zrobić z dzieckiem 10cio letnim, Jak alergia ujawniła się dopiero teraz? Mleko wykluczyłam ale mąka i jajko jest we wszystkim.
2011/03/24 09:48:37
To samo - unikać. Wszystkie warzywa, owoce i mięso (uwaga na wołowinę) są bez mleka, bez jajek i bez mąki. Nie kupuj żadnych gotowych produktów, to będziesz wiedzieć dokładnie, co wkładasz do jedzenia.
A macie wykluczyć pszenicę czy gluten? Skoro ujawniło się dopiero teraz, to może są jakieś przejściowe kłopoty z układem immunologicznym i po pół roku eliminacji będzie lepiej? Ściskam kciuki, żeby nie było to dla Was zbyt dużym ciężarem! Pozdrawiam:)
Gość: , dek207.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/05/20 21:11:38
większej bzdury w życiu nie czytałam. W takim razie karmienie piersią wydaje się być jakąś herezją. A mamie powinno dać się medal za nie jedzenie niczego w okresie karmienia dziecka ze skazą.
2011/05/21 11:56:23
Dość zabawne stwierdzenie. Co Ci się konkretnie nie podoba?
I co w takim razie proponujesz w zamian? Bo rozumiem, że wg Ciebie dziecko ze skazą białkową, które odrzuca wszystkie mieszanki zastępcze, ma po prostu umrzeć, tak? A matka na diecie bezmlecznej ma jeszcze sporo produktów spożywczych do dyspozycji, żeby nie musieć zasługiwać na medal. Ale do tego trzeba chyba umieć czytać ze zrozumieniem... Dzieci ze skazą białkową jest mnóstwo i dzięki swoim mamom, które je wykarmiły, wyrosły z uczulenia. To jest najlepsza nagroda i żadne medale nie są potrzebne. Pozdrawiam Cię i życzę, żeby Twoje dzieci były zdrowe.
Gość: Asia, 89.243.203.4*
2011/05/30 19:38:15
Gosieńko,z nieba nam spadłaś:))Moja siostra urodziła nie dawno dziecko i po testach okazało się że ma uczulenie na kurze jajka! Twój blog to kopalnia wiedzy i super przepisów dla początkujących mamuś małych alergików.serdecznie pozdrawiamy:)
2011/05/31 10:17:28
:) Zawsze się cieszę, jeśli komuś się przydaję;) Może troszkę osłodzę Wam życie:)
Pozdrawiam cieplutko, a właściwie dzisiaj to gorąco :P Gosia
Gość: Hanka, user-109-243-104-111.play-internet.pl
2011/06/03 22:25:57
Dziękuję za pozytywną energię. Mój synek ma grzyba w układzie pokarmowym, musimy wyeliminować nabiał, co nie jest jeszcze supertragedią,bo u nas doszła też dieta bezcukrowa. Zupełnie nie wiem jak wyłączyć i nabial i cukry jednocześnie. Sama od 12 lat jestem wege ,ale jak żyć bez cukrów, które są wszędzie?
2011/06/04 08:52:52
Witaj, Haniu!
Wydaje mi się, że chodzi przede wszystkim o eliminację cukru białego, czyli sacharozy, a nie cukrów wszystkich jak leci. Na pewno też powinno się wyeliminować na jakiś czas białą mąkę. Jednakże owoce i warzywa, produkty pełnoziarniste na pewno możecie dalej jeść. Nie jestem pewna jak wyglądają zalecenia co do miodu. Taki czysty prawdziwy miód ma działanie przeciwgrzybicze, ale te w sklepach to raczej czyste nie są... W przypadku ogromnego apetytu na słodkie, możesz sobie sprowadzić stewię, ale w sumie lepiej się odzwyczajać:) Mam nadzieję, że trochę Ci pomogłam. Zaczyna się sezon na lody, więc możecie kręcić ze zmiksowanych owoców. Pozdrawiam serdecznie Gosia
Gość: elwira, 89-75-167-132.dynamic.chello.pl
2011/07/09 23:37:40
Witam, Z zainteresowaniem i podziwem czytam tę stronę. Bardzo się cieszę, że są jeszcze ludzie, którzy bezinteresownie pomagają innym. To podnosi wiarę w ludzi :) Mam pytanie bardziej natury fizjologicznej, a dokładniej konsekwencji diety bezmlecznej i bezjajecznej. Od kilku dni zauważyłam, że mój mocz zmienił barwę, na bardzo ciemny żółty, prawie pomarańczowy. Odnoszę wrażenie, że jest to spowodowane dietą, która dostarcza za mało białka do organizmu. Analogicznie do tego, kiedy byłam na diecie białkowej (o ironio) mój mocz był koloru bardzo jasnego, prawie prześwitującego. Na diecie bezmlecznej jestem od 1,5 miesiąca. Czy zauważyłaś u siebie coś podobnego? Czy medycyna coś mówi w tej kwestii? Próbowałam coś znaleźć na ten temat, ale znalazłam tylko info o zbyt małym spożyciu płynów, jednak u mnie to się nie sprawdza, gdyż piję wodę na zmianę z herbatą bez przerwy. Żadnych dolegliwości nerkowych czy wątrobowych nigdy nie miałam, teraz też nie widzę żadnych niepokojących objawów. Pozdrawam
2011/07/10 12:21:32
Witaj, Elwiro!
Cieszę się, że znalazłaś u mnie coś ciekawego:) Tak szczerze mówiąc to czysto bezinteresowna nie jestem, bo prowadzenie bloga daje mi bardzo dużo przyjemności;) Co ciemnego koloru moczu, to może być on spowodowany np.: jedzeniem czerwonych owoców, rabarbaru, lub nadmierną utratą płynów z potem - ostatnio jest dość gorąco... U siebie nie zaobserwowałam takich zmian, jednak w mojej diecie nie brakowało białka. Natomiast Ty powinnaś zadbać o to, by w Twojej diecie znalazły się codziennie rośliny strączkowe, nasiona i orzechy, kasze, niewielkie ilości mięsa, no i oczywiście ogromne ilości różnorodnych warzyw. Skoro jajka i mleko stanowiły sporą część Twojego wyżywienia, to koniecznie musisz uzupełniać białko w jakiś inny sposób. Życzę Ci powodzenia:) Pozdrawiam Gosia
Gość: elwira, 89-75-167-132.dynamic.chello.pl
2011/07/10 21:50:25
Hej :)
Dzięki za odpowiedź, jednak zamienniki białka mlecznego (piszę zamienniki, bo mleko i jego produkty są najłatwiejsze w obsłudze) też nie są bez wpływu na mojego maluszka. Po roślinach strączkowych mamy wzdęcia ;), bolesne gazy, które budzą w nocy. Orzechy odpadają, a inne warzywa typu kapuściano-brokułowe też wzdymają. Możliwości mam ograniczone, ale staram się jak mogę. Jem mięso, ziemniaki, ogórki, kasze i czasem próbuję innych warzyw. Jednak najbardziej brakuje mi słodyczy. Wpadł mi w oko przepis na Rafałki, tylko co zrobić, jeśli mleko kozie, sojowe i kokosowe też uczula. Czy są jakieś inne opcje? Próbowałam tych trzech, ale niestety porażka. Wafle kujawskie skoro bez mleka są, to muszę ich poszukać w sklepach, bo nawet nie wiedziałam o ich istnieniu, margaryna rozumiem bezmleczna, tylko co z tym mlekiem ? :) pozdrawiam serdecznie El 2011/07/11 00:20:21
Jeżeli masz ochotę na coś słodkiego, spróbuj upiec któreś muffinki. Najlepsze są te czekoladowe, jeżeli kakao u Was nie odpada, możesz je upiec nawet na wodzie.
Ja też karmię i jem wszystko oprócz nabiału (tzn po troszku jem, bo nie mam oczywistych przeciwwskazań, ale wolę go unikać ze względu na to, że rodzeństwo bardzo często też ma alergie, a jakoś za bardzo mi na tym mi nie zależy, żeby Mały też miał) i tak samo robiłam przy Córce. Dolegliwości brzuszkowe u niej pojawiały się wyłącznie, jeżeli trafił się jakiś podejrzany produkt np.: trefna wędlina lub chleb. Trefna tzn z dodatkiem ukrytego mleka. Ja sobie nie odmawiam ani kalafiorów, brokułów, młodziutkiej kapusty, malin, czereśni, truskawek, pomidorów ani żadnych innych warzyw czy owoców. Młody nie ma żadnych problemów. Najwyżej się przestraszy głośniejszego uwalniania gazów;) Ale rozumiem, że są dzieci z bardziej delikatnym układem pokarmowym i zwykłe pierdki mogą stać się dla nich prawdziwą gehenną. Co do strączków to spróbuj może czerwonej soczewicy - jest raczej lekko strawna, a dodatek kminku niweluje problemy z gazami. A jesteś pewna, że mleko sojowe i kokosowe też uczulają? To są zupełnie inne białka. Może to po prostu problemy z trawieniem. Sojowego spróbuj takiego dla dzieci. Z kozim na razie poczekaj, jeżeli to początki alergii, to nie jedz na razie żadnego zwierzęcego mleka i dopiero po roku spróbuj znów. A na razie pozostaje Ci jeszcze mleko owsiane:) Moja Córka odrzucała wszystkie mieszanki mleczne w proszku. Nutramigen, Bebilon Pepti i Amino, Bebico Sojowe itd. Uznałam, że to przez któryś ze składników pomocniczych, bo zwykłe mleko sojowe mogłam pić. "Rafałki" na razie odpuść:) Możesz robić galaretki, owoce pod kruszonką, ciasta bezjajeczne, piszingiera, szarlotkę sypaną:D Pozdrawiam cieplutko:) P.S. Mogę zapytać, na jaki kolor siusiasz po buraczkach? ;)
Gość: elwira, 89-75-167-132.dynamic.chello.pl
2011/07/11 22:37:19
Hej :)
Skąd wiedziałaś? Właśnie sobie skojarzyłam, że jadłam przez dwa dni buraczki i stąd ten pomarańczowy mocz :) Teraz już jest jaśniej. Kakao chwilowo odłożyłam, bo podobno uczula, a że ja jestem alergiczką to boję się wszystko. Tak naprawdę alergia na mleko nie została stwierdzona, tylko drogą dedukcji odstawiona. Cyprian ma 5,5 miesiąca i praktycznie od kilku dni życia robił strasznie luźne, zielone, pienisto-strzeliste kupki. Na początek trzeba odstawić nabiał i poprawiło się. Kupki żółte, ale po mleku kokosowym znowu zielone, potem próba z kozim to samo. Ostatnio na sojowe się skusiłam, bo chodziła za mną kawa, choć inka ;) Jednak teraz znowu są problemy kupkowe, tylko nie wiem czy to moja dieta, czy małego, bo zaczęłam wprowadzać marchewkę i jabłuszko. Szczerze mówiąc jabłuszko jest blee, a marchewka ok, ale to 3 łyżeczki może się uda wcisnąć ;) Ile ma Twój synek? Czy masz jakieś objawy alergii? pozdrawiam Elwira 2011/07/11 23:01:21
A widzisz;) Tylko że to znaczy, że masz lekko dziurawe jelita, bo to różowe z buraków w ogóle nie powinno przechodzić do krwiobiegu. Ale skoro kolor jest tylko pomarańczowy a nie wściekle różowy to znaczy, że jeszcze nie jest najgorzej;)
Dedukcja rodzica to niestety najlepsza metoda dochodzenia alergii, żaden test Ci jej nie zastąpi, więc bardzo dobrze, że obserwujesz. U nas diagnoza alergologa wyglądała tak, że pani doktor zapytała: "Po czym Małą obsypuje", a kiedy wymieniłam zdiagnozowała: "Unikać tych produktów". Potem zleciła testy, z których wynikło, że alergia może jest a może je nie ma, a dziecko miałam z góry na dół obsypane. Co do mleka to oprócz owsianego, jeszcze ryżowe jest:) Z tego co pamiętam to wprowadzanie nowych pokarmów zawsze wiąże się z sensacyjnymi kolorami kupek;) Na początku jedzenie jest tylko ledwie nadtrawione. Ale to dopiero czeka mnie powtórka z tego tematu, bo mój Mamutek ma dopiero 3 miesiące. Jak dotąd obsypało go raz po białym serze i mleku, natomiast masło i żółty ser mogę z umiarem jeść. Zasadniczo więc unikam nabiału, również tego ukrytego, ale od czasu do czasu sobie pozwalam na odrobinkę i podpijam kozie mleko Córce, bo po nim nic niepokojącego nie zaobserwowałam. A kiedy czuję straszliwy napad apetytu na nabiał to łykam tabletkę z wapniem. Przegrzeb moje przepisy, to może jeszcze coś Ci się rzuci po oczach. Np ciasto gryczane (omiń kakao, mleko daj owsiane), albo rogaliki marchewkowe... Pozdrawiam cieplutko:)
Gość: elwira, 89-75-167-132.dynamic.chello.pl
2011/07/12 23:04:30
Hmm, wcześniej nie były dziurawe, bo choć jadłam buraki nigdy nie zauważałam kolorowych objawów...
U nas rozpoznanie alergiczne było podobne: -Co, dobre ma już dziecko kupki? - Dobre, bo przestałam jeść produkty mleczne.- Aha, to niech pani nie je ich nadal :) Zainteresowałaś mnie tabletką z wapniem. Pytałam o nie pediatrę, bo skoro nie jem mleka...Trafiłam na lekarkę, która jest walczącą przeciwniczką krów, bo strasznie się obruszyła, że czegokolwiek może mi brakować. -Nie rozumiem tych ludzi, mleko jest dla cielaka, nie dla człowieka. Jak nie będzie pani jadła mleka to wyjdzie pani na zdrowie, oczyści się pani z tego świństwa! (choć ze świnią mleko nie ma nic wspólnego ;) ) W każdym razie ja boję się trochę o swoje kości i zęby. Czy myślisz, że warto kupić sobie wapń? Sprzedają bez recepty? Brać regularnie, czy sporadycznie? W kwestii wprowadzania nowości do diety maluszka, to trochę utknęłam. Zaczęłam od marchewki na zmianę z jabłuszkiem, z dodatkiem pól łyżeczki kaszki (próba glutenowa). Szczerze mówiąc nie wiem co dalej, jak długo zostać na marchewce, bo jabłuszko blleee (rzeczywiście kwaśne trochę). Dalej wprowadzać pojedyncze warzywka, np. same brokuły, samą gruszkę, czy już mogę ziemniaczki z dynią? Wybiegając w przyszłość zastanawiam się jak wypadnie próba z połówką żółtka? Jak je podawać, ugotować w zupie?? Jeśli będę dawać słoiczki, to kiedy i w jakiej postaci dodać żółtko? Myślę też o kaszkach, skoro nie można mleka, a jakoś nie podoba mi się odciąganie z piersi, wolą nią karmić bezpośrednio :) Może kaszkę podać na wodzie ? :) Sorry za te może banalne pytania, ale takie mam prozaiczne problemy. Ciągle myślę o tych kaszkach, jak je będę podawać? ;) A propos mleka owsianego i ryżowego, to niestety nie udało mi się zlokalizować/ Gdzie się zaopatrujesz w takie specjalistyczne produkty? Ja robię zakupy w Tesco i Almie, bo mam blisko, ale niestety nie znalazłam nic ciekawego. pozdrawiam wieczorowo El 2011/07/13 10:15:24
Po pierwszym porodzie miałam jelita jak rzeszoto, dawali jakieś tabletki - to brałam, potem okazało się, że to mega wredny antybiotyk:/ Dziurawe jelita powodują, że nawet duże białka dostają się do krwi i mleka, no i w efekcie mogą uczulać dziecko.
Wapno można normalnie kupić bez recepty, ja od czasu do czasu biorę takie uzupełniające a nie pełną dawkę dzienną. No i teraz trzeba spędzać dużo czasu na świeżym powietrzu, dzięki słońcu zapotrzebowanie na wapń spada:) Jak widzę pani doktor walczy z 9000 lat rozwoju naszego gatunku... A propos świńskie mleko byłoby lepsze dla ludzi niż krowie;) Bez mleka oczywiście da się żyć, ale wtedy musisz jeść kapustne, strączkowe, ziarna i orzechy, czyli to czego, zdaje się, teraz unikasz:/ Choć jestem przeciwnikiem łykania suplementów bez powodu, to tu chwilowo pojawia się właśnie powód. Wg mnie, to możesz po trochu dawać różne warzywa same i mieszane. Wszystko teraz w szczycie sezonu:) Na jabłka jeszcze jest za wcześnie. Ja się panicznie boję żółtka, bo Córka właśnie na nie była uczulona... Ja kaszki robiłam na wodzie. Dobre były:) Robisz zakupy w tych samych miejscach co ja:) U nas w almie (Kraków) są mleka ryżowe, sojowe, migdałowe. W tesku tylko sojowe. Mam nadzieję, że coś Ci pomogłam:) Pozdrawiam! Gosia 2011/07/29 22:45:02
Droga Gosiu. Mój synek ma 4 latka i leczyłam go na robale Vernicabonem ojca Grzegorza. Po drugiej dawce dostał okropną wysypkę na całym ciele, skóra schodzi mu płatami a Oczki miał podpuchnięte Az zal było patrzeć. Zaczęłam szukać i już wiem, że zrobiły to toksyny. Daję mu sanprobi IBS na jelita, fenistil 3x10 kropli, kąpię w sodzie oczyszczonej i nadmanganianie potasu, daję olej z pestek dyni. Jednak rezultaty są mierny choć mija już drugi tydzień. Malutki drapie się i robi sobie ranki. Co jeszcze mam robić? Z góry dziękuję za każdą cenną radę, I jak długo podawać fenistil?
2011/07/30 12:55:25
Gosiu, strasznie mi przykro, że Twój synek przechodzi takie katusze. Niestety podawanie leków przeciwalergicznych jest konieczne już w trakcie odrobaczania, o czym już przewinęło się w ty wątku, właśnie po to, żeby zapobiec takim objawom. Skoro te straszne podrażnienia trwają już drugi tydzień, to przypuszczam, że wdało się zakażenie. Koniecznie idź do lekarza, być może konieczna będzie maść z antybiotykiem lub sterydami. Fenistil podawaj tak długo, jak będzie go swędzieć, 4-latkowi możesz w razie zwiększyć dawkę do 15 kropel. Dodatkowo do pielęgnacji skóry możesz kupić żel z aloesowy.
Mam nadzieję, że Twój synek szybko wydobrzeje. Pozdrawiam Gosia 2011/07/30 18:12:40
Dziękuję za radę. Wszystkiego musiałam szukać w internecie, niestety. Nikt nie powiedział mi o fenistilu nawet lekarz z Żywca, który polecił tę kurację. Gdy do niego zadzwoniłam śmiał się i był zakłopotany. Nie poradził mi nic, czego bym już nie wiedziała. Nikt absolutnie o tym mi nie powiedział. W związku z tym błądziłam po omacku. Teraz choć trochę jestem mądrzejsza. Znajomy naturopata radził nic nie robić póki organizm się nie oczyści. Po powrocie z urlopu pojadę do Łodzi do znanej homeopatki. Mam nadzieję, że ona pomoże. Pozdrawiam i dziękuję za pomoc. Gosia
2011/07/31 12:14:51
Wiesz, wg mnie nie ma po co męczyć dziecka i lepiej jakoś tą skórę zabezpieczyć...
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Gosia 2011/08/07 18:21:37
Gosiu na szczęście wszystko się powoli uspokaja, a skóra jest coraz ładniejsza. Nie byłam u lekarza tylko cierpliwie czekałam. Niestety mały ma robale w dalszym ciągu. W nocy zgrzyta zębami i ma katar. Co mam robić i czym go leczyć? Czy w dalszej kuracji stosować również fenistil jak radzisz? Pozdrawiam Gosia.
2011/08/07 21:31:07
Gosiu, idź koniecznie do lekarza, tylko jakiegoś porządnego. Musi zapisać silne leki odrobaczające i może jakieś mocniejsze przeciwalergiczne, skoro Twój synek miał takie straszne przejścia. Jeśli wolisz zostać przy Fenistilu, to podawaj go przynajmniej trzy dni po każdej dawce leku i ilekroć zacznie się coś dziać ze skórą.
Pozdrawiam i trzymam kciuki, żeby mały wyzdrowiał! 2011/08/17 22:00:26
Gosiu. Wróciłam z wakacji. Skóra małego poprawiła się na tyle,m że myślę o drugiej kuracji Vernikabonem i podawaniem Fenistilu. Robale są w dalszym ciągu. Mały zgrzyta ooookropnie zębami. Katar jakby mniejszy. ale zgrzytanie nie do wytrzymania. Boję się tylko, że znów wszystko wyjdzie mu na skórę.Pozdrawiam.
2011/08/18 18:13:39
Wakacje zazwyczaj działają dobroczynnie, czysta woda, świeże powietrze... :)
Na skórę wyjdzie na pewno, ale nie wydaje mi się, żeby ponowienie kuracji, która już raz okazała się nieskuteczna, jest słusznym posunięciem. Gosiu, idź do lekarza, może są już jakieś nowe kuracje? Pozdrawiam serdecznie!
Gość: josera, public97644.xdsl.centertel.pl
2011/11/26 16:50:16
tak artykuł ciekawy ale niczym nowym mnie nie zaskoczł!!!! jakby do tego dodac alergie na soje i gluten to ciekawa jestem co byscie poradzili????
2011/11/26 22:17:34
Ten wpis nie miał niczym zaskakiwać, tylko ewentualnie pomóc osobom, które rozpoczynają dietę bezmleczną, bezjajeczną i są zagubione w nowej sytuacji. Początki są zawsze trudne, jeśli mogłam komukolwiek nim pomóc, to się cieszę.
Bez soi i bez glutenu też można sobie poradzić. Jest dużo trudniej, szczególnie jedzenie poza domem będzie praktycznie niemożliwe. Podstawowe zalecenia są podobne: zero przetworzonej żywności, ponieważ nawet jeśli w recepturze nie ma glutenu lub soi, to mogą być nimi zanieczyszczone. Piec samodzielnie pieczywo bezglutenowe - te kupne są ohydne! Poza tym wszystkie warzywa i mięsa są dozwolone, więc z głodu się nie umrze. Cukier też, więc może ciasto gryczane na deser? ;)
Gość: styczna, 39-9-51-80-rev.victor.pl
2011/12/26 23:47:14
Witam, w końcu COŚ znalazłam i pewnie będę się wczytywać, ale nie zaszkodzi zapytać. Moja 2latka ma alergię na białko mleka krowiego i nietolerancję laktozy (objawy typowo gastryczne). Nie jest idealnie, bo podejrzewam jeszcze surowe owoce (bezproblemowo jemy tylko banany) i warzywa.
Jednak zastanawia mnie inna sprawa. Mała rzadko przyjmuje antybiotyk - ostatnio tak na prawdę po raz drugi i nigdy tego nie łączyłam razem. Ale przy antybiotyku robi idealne kupki. Z czego to może wynikać - może jakiś robal którego antybiotyk wykańcza?!! 2011/12/27 21:38:17
Hej,
antybiotyki nie działają na pasożyty obłe, ale może Twoja mała ma jakieś chroniczne zakażenie bakterie lub grzybicze. Takie schorzenie może nasilać objawy alergiczne,a antybiotyki przejściowo regulują. Warto, żebyś zainwestowała w preparaty probiotyczne. Ale skonsultuj to jeszcze z lekarzem, może znajdzie jakieś inne rozwiązanie. Pozdrawiam!
Gość: styczna, 39-9-51-80-rev.victor.pl
2011/12/28 14:34:12
Dzięki za sugestię, co do probiotyku Tosia zażywa Dicoflor.
2011/12/29 10:59:37
Styczna, to może jeszcze włączcie enterol, omów to z lekarzem, bo to może drożdżyca?
Pozdrawiam
Gość: styczna, 39-9-51-80-rev.victor.pl
2011/12/30 20:49:53
Zapytam lekarza przy najbliższej wizycie. Napisałaś "jeszcze" tzn że razem z Dicoflorem czy raczej zamiast.
|