|
Blog > Komentarze do wpisu
Motylkowe muffinkiRóżowy lukier (ukręcony na soku żurawinowym.) Muffinki zapakowałam na przyjęcie u cioci, motylki osobno, dopiero na miejscu sfrunęły na lukier.
poniedziałek, 14 września 2009, pinkcake
Komentarze
2009/09/14 11:38:43
Tez chcialabym byc Ksiezniczka i dostawac takie muffinki:)
Pozdrawiam. 2009/09/14 12:19:25
mojej dziewczynce też się spodobały: "ojej, mamo, zrobimy takie?" :)
2009/09/14 14:15:50
Jesteś niesamowita i niezawodna w tych wszystkich cudownych pomysłach ozdabiania :)To normalnie dar.... ale Ci na słodziłam :) Ale, tak po prostu myślę...
2009/09/14 18:22:44
O :) Jakie słodziutkie. Takie bardzo kochane i urocze. Idealne na prezent dla dziewczynki. Jestem dziewczynką. Mogę dostać jednego?
2009/09/14 20:01:55
Co prawda z różową babeczką z motylkiem czułbym się nieco homo niepewnie, ale żadnej księżniczce czy nieksiężniczce nie dałbym sobie takiego ciastka wyrwać... (zakładając oczywiście, że udałoby mi się takie ciastko jakimś cudem zdobyc.....)
2009/09/14 20:46:51
Dziękuję ślicznie Majanko, Grażynko:)
Konsti, przecież każda z nas jest księżniczką ;) Tylko niektóre muszą same sobie piec ciastka :D Ja np od wielu lat nie miałam tortu urodzinowego, bo nie miał mi kto upiec... Dzięki Wegetarinko:) Pozdrów małą Księżniczkę i do dzieła! 2009/09/14 20:55:14
Dziękuję, Szarlotku, za tak miłe słowa. Odpowiem to, co zawsze, jestem po prostu niewyżyta artystyczne przy jednoczesnym braku prawdziwego talentu ;P
2009/09/14 20:57:06
No pewnie, Dziwnograjko:) Częstuj się!
Dziękuję, Kasiu:) Jesteś uroczy, Desmondzie:) Buziaki! |
Wcale mnie nie dziwi, ze małe księżniczki się nimi zachwycały :)))
Fajny pomysł :)