|
Blog > Komentarze do wpisu
Lody na patykuTym razem lody dwumleczne (kozio-owsiane z wanilią) a nie trójmleczne, ale też zostały zaakceptowane:) Może kiedyś sobie kupię foremki do lodów, ale póki co poradziłam sobie przy pomocy folii aluminiowej zwiniętej w dziubki i patyczków do szaszłyków.
Lody bardzo się przydały na pocieszenie odartych kolan. Chociaż plasterki też pomogły - później połowa placu zabaw marzyła o otarciu kolan;)
środa, 12 sierpnia 2009, pinkcake
Komentarze
2009/08/12 13:52:51
Każdy by chciał takie plasterki :) Chociaż nie, bo wet by pokiwał głową gdybym takimi ręce obklejała :) Jaka ty jesteś pomysłowa, normalnie posiedzę trochę u Ciebie to wrócę szybciej do życia :)
2009/08/12 14:05:27
ale fajowe plasterki-nie dziwie sie,ze wszystkie chcialy takie :))) no i lody na pocieszenie.....zyc-nie umierac .... :) sliczna mala buzia:) :)
2009/08/12 15:28:31
A gdzie je kupiła, Grażyno?
Moja Córcia Hello Kitty przejęła przez dyfuzję od kuzynki :) Sama zdecydowanie przez dziedziczenie jest psiarą i woli Clifforda :D Szarlotku, siedź ile masz ochotę! Mnie jest niezmiernie miło Ciebie gościć:) Mogę Cię pocieszyć, że sama miałam na palcu Hello Kitty, a W kiedyś poszedł do pracy z palcami obklejonymi pomarańczowymi ptaszkami i niebieskimi rybkami;) :) Gosiu, najbardziej zazdrościła kuzyneczka:) Plasterków, bo lody też dostała:) 2009/08/12 17:03:36
z foremkami do lodów poradziłas sobie świetnie! i po co wydawać pieniądze?
2009/08/12 22:01:20
Dzięki Aga! Trzeba sobie jakoś radzić w życiu:) Ale gdybym znalazła w jakimś sklepie, to chyba jednak bym kupiła takie foremki na przyszłość:) Chociaż właśnie eksperymentuję z jeszcze czymś innym... :D
|
Lody piękne! Ja dostałam właśnie foremki od dużej córy - przedtem robiłam w ...kieliszkach do jajek z plastikowymi łyżeczkami....