|
Blog > Komentarze do wpisu
Lody różanePrzysięgam, że już mam dosyć róż. Już nie mogę!!! Dalej kocham ten zapach, który mnie odurza do nieprzytomności, ale słabo robi mi się, kiedy mam je wziąć do ust. Naprawdę już mi uszami wychodzą. To dziecko mnie zmusza! Tak było też z lodami, o które marudziła od czasu, gdy dostałam książkę Kathy Brown (przepis na jej sorbet pod linkiem). - Mamusiu, co to jest na obrazku? Do tego marudzenia przyłączyła się siostrzenica, więc od siostry pożyczyłam maszynkę do lodów i od tygodnia robię lody różane:/ Sorbet różany: przecier z płatków róży zalałam niewielką ilością wrzątku, odstawiłam do ostygnięcia, dosypałam łyżeczkę glukozy, łyżeczkę łagodnej oliwy i chlup do maszynki. Po 20 minutach jest gotowy:)
Sorbet malinowo-różany: Przy okazji kruszonu stwierdziłam, że maliny i róże cudownie się uzupełniają. Maliny przetrzeć przez sito, połączyć z tartymi płatkami róży, dodać łyżeczkę łagodnej oliwy, wrzucić do maszynki.
Lody mleczno-różane: Tarte płatki róży, mleko ryżowe, łyżeczkę glukozy i łyżeczkę łagodnej oliwy wlać do lodowej maszynki:)
Sorbet z soku różanego: Sok różany wlać do porządnie schłodzonej maszynki do lodów. Pyszności!
Mnie smakowały najbardziej właśnie te. Córci - z samego przecieru. Wszystkie lody były wytwarzane pod surową kontrolą;P czwartek, 25 czerwca 2009, pinkcake
Komentarze
majanaboxing
2009/06/25 12:04:05
Niesamowita jesteś z tymi różami !:)) Bombowe te lody muszą być!:))
2009/06/25 12:19:06
Różana Królowa z Ciebie a Twoja malutka Różana Królewna, z chcecia sprobowalabym takich lodów:)
2009/06/25 12:55:05
Niesamowita jesteś z tymi pomysłami na róże! Jaka śliczna jest Różana Królewna:)
2009/06/25 14:56:09
Jejku, ja już naprawdę mam dość róż! Najchętniej schowałabym słoik w najciemniejszy kąt i przypomniała sobie o nim w okolicach Nowego Roku;P A moja Królewna tylko by wcinała i wcinała. Największą przyjemność ma z łyżeczki włożonej do tartej róży, którą sobie potem oblizuje:)
2009/06/25 20:12:25
Zaniemówiłam z wrażenia:) I kto tu znowu pojechał po całości:) Zostaw choć jeden słoiczek do pączków, dobra kobieto- bo taki przepis chcę oglądać w Twoim wykonaniu:)
Jak Różanka jest podobna do taty, to ho,ho :-D 2009/06/25 20:30:01
Ja bardzo chętnie bym zakopała całą różę jaką mam, ale właśnie na życzenie Jaśnie Panienki robię różane lizaki:/
Mogę Ci zaoferować pączki z lutego. Z różą oczywiście :) Ale z Królewną nie trafiłaś ani razu;) Nie podobna ani do mnie ani do Tatusia:) Tatuś mógł się nacieszyć podobieństwem przez pierwsze pół roku a potem cieszył się, że Córcia już nie jest do niego podobna:D 2009/06/25 20:51:11
No, wiesz pączki z lutego?Takie czerstwe:)Jestem cierpliwa i poczekam na coś świeżego:)
Lizaki ,bardzo chętnie:)Rozumiem,że korzystasz z termometru :) 2009/06/25 22:51:43
ale piekne wlosy ma Corcia :)) nie dziwie sie,ze kocha te lody,bo brzmia fantastycznie!!! :)
2009/06/26 10:30:01
Gosiu, to co widać na zdjęciu, to już są włosy skrócone do połowy:P Od urodzenia taka kudłata jest:)
Lody są pyszne, ale już mi się słabo robi, jak je mam wziąć do ust:/ |