|
Blog > Komentarze do wpisu
Kruche babeczki z czekoladąNakupiłam orzechów laskowych. Duuużo. Widok babeczek znad Atlantyku natchnął mnie do działania:)
Przepis mój z głowy i na oko;) Ciasto: Zagnieść, wyrobić na sprężyste nieklejące ciasto. Podzielić na 12 części. Żeby zrobić to równo, trzeba utoczyć wałek i przekroić go na pół, na pół i na 3 takie same plastry. Każdy kawałek rozwałkować i wylepić nim foremkę do babeczek lub muffinkową. Wreszcie mam swoją własną:) Co prawda piłkową, ale kupioną za grosze i wreszcie własną:) Piekłam ok. 15 minut w 200 stopniach. Krem: Roztopić czekoladę w kąpieli wodnej, wystudzić, zmiksować z resztą składników. Nałożyć do wystudzonych babeczek. Na wierzch:
- Mamusiu, jakie piękne! A Ty wiesz, że ja uwielbiam czekoladę? wtorek, 19 maja 2009, pinkcake
Komentarze
asgardsreia
2009/05/19 20:22:56
Mniam mniam :)))
2009/05/20 12:40:17
Śliczny blog, baaardzo apetyczny! Dobrze się czyta i od razu ślinka leci :) Z przyjemnościa skorzystamy z niejednego przepisu i rady - na przykład kusił nas ostatnio nasz ogródkowy bez, słyszałam, że można go dodac do potraw - a tu czytam, że może nie koniecznie - hm, i co teraz? Poszukamy może jakiegoś jeszcze przepisu na bzowy smakołyk albo spróbujemy Wasz - a nuż, nam posmakuje? :) Pozdrawiamy ciepło i dziękujemy za odwiedzinki. Mama Magda z Lusią i Arturkiem.
2009/05/20 15:25:00
Witam serdecznie całą rodzinkę:) Bez jak najbardziej można, ale mnie akurat nie smakował. Zapraszam serdecznie do eksperymentowania. Przecież moje kubki smakowe nie są wyrocznią:D Z bzu można zrobić marmoladę, a ostatnio szarlotek zrobiła kandyzowany bez. My dzisiaj wcinamy róże i akacje:)
Pięknego aniołka zrobiłaś:) 2009/05/23 10:59:09
Aga-aa, jak trzeba to można:) Moja Córcia nie może jeść niczego co pochodzi od krowy. Kozie mleko to zbawienie. Dodaję do masy, do ciasta, do naleśników. W zimie było ciężko, bo kozy chyba mleka nie dawały:P
Dzięki, Olciaky:) |