Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi DzienMamy2_120x600 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Cytrynowe muffinki

Trochę mi się przypiekły, ale w środku były jak trzeba:)

muffinki cytrynowe

1,5 szklanki mąki pszennej
0,5 szklanki mąki żytniej
1 szklanka brązowego cukru
pół szklanki tartych orzechów
szczypta soli
sok z 1 cytryny
skórka starta z dwóch cytryn
1 łyżeczka proszku do pieczenia
6 łyżek oleju (dużych łyżek)
1 łyżka spirytusu
1 niepełna szklanka soku pomarańczowego

Pomieszać, wylać do formy, piec w 180 stopniach 25 minut i nie zapomnieć o wyciągnięciu na czas:P

Słodko-kwaśne, orzeźwiające, lekko wytrawne. Pasuje do nich krem twarożkowy.

sobota, 09 maja 2009, pinkcake

Komentarze
2009/05/09 10:25:15
bardzo słonecznie wyglądają:) ale na pewno nie zmieniło to ich smaku
-
2009/05/09 11:24:49
Eee tam, że przypieczone! Najważniejsze, że cytrynowe :)! No i też je widzę z kremem twarożkowym z dodatkiem soku z cytryny. Mniam :)!
-
2009/05/09 15:02:16
i ja lubię te puchate słodkości cytrynowe :-)
-
2009/05/09 17:07:04
Moimskromynm zadaniem przypiekły się jak trzeba, a skoro w środku były jak trzeba to jesteś perfekconistką :-) Fajne te muffinki, przypominają lato, a to piękne wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie!
-
2009/05/09 17:43:18
:) Przypieczone było eufemistycznym określeniem na "sfajczone na węgiel" :P

Paolko, nie wiem, czy nie zmieniło to smaku, bo wymyśliłam ten przepis na poczekaniu, więc nie jestem pewna, jak "powinny" smakować;D

Olu, krem był z wanilią. Trzeba było jakoś przełamać tą cytrynowość:)

Asiejko, były "mięciuwe i puchaste". Cytat z Córci;)
-
2009/05/09 17:44:24
Alicjo, od spodu były zwęglone całkowicie:/ Ale w środku super:) A ja jestem perfekcyjnym chaosem. Dzisiaj stłukłam ulubioną filiżankę Męża, rozerwałam torebkę z herbatą, uderzyłam głową o żyrandol, wykipiałam makaron na pół kuchenki, odpadł mi haczyk do otwierania puszki z groszkiem i skasowałam sobie nieodwracalnie zdjęcie karpatki z aparatu, bo myślałam, że akurat jestem na dysku. Ech...
-
2009/05/09 18:34:00
No to obie mialysmy ochote na cos malego i cytrynowego ;-))
-
2009/05/09 19:13:17
No :)
Jakoś nie mam teraz ochoty na ukochane ulubione uwielbiane czekoladowe deserki, a z owocami, na które mam ogromny apetyt, jest na przednówku najgorzej, więc trzeba sobie radzić:)
-
2009/05/10 10:31:44
Mniam, uwielbiam cytrynowe muffiny!:))
-
2009/05/10 10:44:18
Super te muffinki, zrobię je niedługo! Pozdrówka!
-
2009/05/10 14:07:48
Taka miła odmiana:)
-
2009/05/22 22:59:00
bo środek najważniejszy:)
-
2009/05/23 10:54:44
:) Brzegi zawsze można zetrzeć:)