|
Blog > Komentarze do wpisu
Szyszki ryżoweDmuchany ryż kupiłam wieki temu, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować do zrobienia szyszek. Po cichu liczyłam, że Córcia zniknie ryż:) Tak naprawdę odstraszał mnie karmel. Na wakacjach 15 lat temu, koleżanka z liceum pokazywała mi, jak się go robi i trzy razy wyrzucała wszystko do kosza. Perspektywa wylewania do kosza koszmarnie drogiego koziego mleka sprawiała, że miałam dreszcze. Co prawda kozy znowu zaczęły dawać mleko i przynajmniej jest osiągalne... Białe szyszki ryż dmuchany Żeby zrobić karmel, trzeba cukier rozpuścić na patelni. Podobno musi być sucha. Nie była. Kiedy cukier się rozpuści, trzeba dolać wodę lub mleko, najlepiej zimne. Wlałam a z cukru zrobiła się twarda skorupa. Zamarłam, ale że jestem uparta (niektórzy twierdzą, że zacięta lepiej pasuje), nie przejmowałam się i ciągle mieszałam. Skorupa się rozpuściła, mleko zaczęło się pienić, jak Ludwik za dawnych czasów, co jak pamiętałam znaczyło: dobrze. Nie karmelizowałam za bardzo, nie chciałam ryzykować przypalenia, więc karmel był blady i nie miał koloru karmelowego. Wsypałam ryż, zmieszałam i ponakładałam do formy na muffinki. Karmel. Phi! Też mi filozofia:) Czarne szyszki ryż dmuchany Czekoldę rozpuściłam z dodatkami, wrzuciłam ryż, przełożyłam do foremek. Na oba rodzaje szyszek zużyłam malutkie opakowanie ryżu 30g. Wyszło 10 małych szyszeczek. Dodatek białek zwierzęcych czyni cuda i dodaje smaku głębi, aksamitu.Byle nie za dużo, bo wtedy przebija się kozina. czwartek, 02 kwietnia 2009, pinkcake
Komentarze
2009/04/02 13:24:10
Akurat chyba tym razem białe wyszły smaczniejsze:) W zasadzie nie lubię ryżu ale Mała widziała na Rynku i jej obiecałam bez "mumu":)
2009/04/02 18:57:59
Wyglądają pysznie ;)). A ja z kolei je uwielbiam :). Jeśli nie chcesz ryzykować przypalenia karmelu, możesz zrobić masę z krówek - rozpuścić je w kąpieli wodnej. Nie przypalą się ani nic - 2 minuty i po kłopocie :). Chyba, że Twoja Córka jest uczulona, to już gorzej :(. W każdym razie powtórzę się: pyszne są te Twoje szyszki :).
2009/04/02 23:07:04
Dzięki:) Krówki to u nas tylko sojowe:/ Nawet są smaczne, ale jakoś Mała nie lubi, bo się za bardzo ciągną:)
|
bardzo lubię preparowany ryż,
zarówno 'na sucho', jak i w postaci bloku z czekoladą