Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi DzienMamy2_120x600 Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Fiołkowe łowy

Przed świętami wybrałam się do lasu tylko i wyłącznie w jednym celu. Na łowy. Fiołkowe łowy:)

fiołki

Jednak w efekcie nie powróciłam z tarczą. Zebrałam tylko maluteńki słoiczek fiołkowego kwiecia. Nie dlatego, że nie było czego zbierać, o nie! Nie byłam w stanie. Czułam się jak morderca! Po prostu nie mogłam ich więcej nazrywać, to było ponad moje nerwy. Kiedy padłam na kolana na fiołkowej polance, zabójcza woń omal nie doprowadziła mnie do omdlenia. W takim miejscu można umrzeć z rozkoszy. Gdybym wtedy tam była z W, to na pewno nie zbieralibyśmy fiołków...

fiołki, violets

Wróciłam do domu z jednym słoiczkiem (niosłam otwarty, żeby się nie zaparzyły) i małym bukiecikiem. Bukiecik ususzyłam w cukrze a płatki przerobiłam na galaretkę.

płatki fiołków, violet petals

 

 

Galaretka fiołkowa
słoiczek płatków fiołków
4 łyżeczki brązowego cukru (demerara)
100 ml różowego wina
łyżeczka żelatyny

Żelatynę namoczyłam w 50 ml wody, rozpuściłam na palniku w winie z cukrem (nie gotować), ciepłym płynem zalałam płatki i zakręciłam słoik.

galaretka fiołkowa, violet jelly

Fiołki w cukrze do dekoracji
Powinno się je delikatnie pędzelkiem pokrywać pianą z białek i cukru i potem suszyć, ale ja zrobiłam inaczej. Po pierwsze wiedziałam, że fiołka na pewno będzie chciała zjeść Córcia, więc białko odpadało. Po drugie nie chciało mi się rozbijać jajka dla tuzina fiołków:) Ułożyłam kwiatki na warstwie cukru pudru, przysypałam delikatnie drugą warstwą, po czym włożyłam na godzinę do piekarnika nastawionego na 50 stopni. W taki sposób przy pomocy gorącego piasku suszy się duże kwiaty, więc czemu nie zaryzykować? Wyszły fajnie. Kruchuteńkie, pokryte delikatną poświatą cukru. A cukier przeszedł ich aromatem, więc też nadawał się do wykorzystania :P

suszone fiołki, kandyzowane fiołki

Marzyła mi się jeszcze nalewka fiołkowa, ale materiału nie starczyło. Poza tym pewnie miałabym kłopot z wyborem: czy ją używać spożywczo, czy jako perfumy:)

W przyszłym roku na pewno też się wybiorę na fiołkowe zbiory. Mając doświadczenie, co można z nich wyczarować, powinnam być już odporniejsza na czar fiołkowej polany...

poniedziałek, 13 kwietnia 2009, pinkcake

Komentarze
2009/04/13 15:40:12
No super pomysł z tą galaretką! Już mi się podoba! :)
-
2009/04/13 17:23:58
Och! Te fiołeczki tak intensywnie pachną, ża aż w głowie może się zakręcić! Mam je w moim ogródku, gdy powieje wiatr całą ich woń czuć na moim tarasie :) coś niesamowitego :)
Nalewka z nich - to dopiero coś!
I gratuluję bardzo oryginalnego pomysłu :)
pozdrawiam!
-
2009/04/13 19:37:26
świetny pomysł, a moze jeszcze w tym roku wybierzesz sie na łowy?
-
2009/04/13 19:57:22
Dziękuję Wam bardzo:)
Aga-aa, w mojej okolicy już fiołki przekwitają, a akurat złapałam takie zapalenie gardła, że muszę swoje odsiedzieć w domu:( Zanim wydobrzeję, na pewno już ich nie będzie.
-
2009/04/14 00:20:13
Ja też nałowiłam :) Z tym, że ja robiłam z białkiem - pomysł z zasypaniem cukrem świetny - szkoda, że nie zostało mi więcej fiołków, bym wypróbowała - na pewno wymaga to mniej roboty :)
Mnie na nalewkę starczyło - jutro będę ją kończyć, kolor będzie nieziemski :)
-
2009/04/14 08:41:54
Widziałam i zazdroszczę:) Myślę, że takie na samym cukrze są mniej trwałe i trzeba je od razu zużyć. Pozdrawiam serdecznie:)
-
2009/04/14 12:01:47
ja też byłam na łowach i jeszcze się wybieram, bo nowe miejsce znalazłam, ja robiłam galaretkę i jak na razie krem do muffinek :) Widze u Ciebie również jednego białego kruka :)
-
2009/04/14 12:24:54
Kurcze, ja nie bardzo mam gdzie indziej zbierać, a do lasu dosyć daleko:(
Biały kruk był kradziony z ogródka po drodze, ale cicho sza... :D