|
Blog > Komentarze do wpisu
MotylkiPierwszego motylka zrobiłam przed świętami, kiedy przy ozdabianiu pierniczków, ogarnęła mnie nostalgia i wspominałam dziecięce lata. Ojciec nam robił kwiatki i inne zawijaski z ubitych białek. Ja swojemu alergiczkowi nie mogę robić z białek, więc rysowałam po folii aluminiowej resztką pisaka cukrowego Dr.Oetkera. W ogóle to miały być śnieżynki, ale pierwsza linia wyszła mi krzywo i jakoś wyszedł motylek:) Te pisaki to de facto lukier w tubce. A że przez miesiąc nigdzie nie mogłam dostać nowych pisaków, to biedny motylek czekał i czekał na swój tort i towarzystwo.
Motylki zniknęły pierwsze, ledwie ciasto wjechało na stół. Tylko chrupały w młodocianych ząbkach:)
Motylka zaczęłam od obrysu skrzydeł. Żeby było równo, najpierw "na sucho" zaznaczyłam sobie delikatnie
Po dwóch dniach delikatnie odciągnęłam folię, z duszą na ramieniu, ale z 3 motylków utrąciłam tylko jeden czułek, który dokleiłam resztkami pisaka. I już:) Największy motyl miał wielkość ok. 13 cm, mniejsze ok. 6-7 cm.
czwartek, 12 lutego 2009, goscha
Komentarze
szarlotek
2009/09/14 14:12:09
Boskie ! Zaraz idę próbować, bo gdzieś mam zalegające pisaki :) Ciekawe czy taki lukier cytrynowo cukrowy dałby radę wyciskaniu ?....Hmm, przy okazji spróbuję :)
2009/09/14 14:15:33
Niestety, mnie przy lukrze kręconym własnoręcznie, albo zatyka się otworek albo jest za rzadki :(
Gość: Kasiula, 88-199-172-1.tktelekom.pl
2011/05/12 13:21:08
Ja właśnie skończyłam robić motylki z lukru, który sama przyrządziłam. Ciekawi mnie, po jakim czasie będzie można oddzielić te motylki od folii?
2011/05/12 19:40:13
Kiedy wyschną:)
Moje z pisaków dr. Oetkera schły dwa dni, ale nie umiem Ci powiedzieć, ile czasu będą potrzebowały Twoje. Jeśli robiłaś z lukru na białkach, to możesz przyspieszyć suszenie w lekko ciepłym (50 st) piekarniku. A najlepiej sprawdzać po troszku delikatnie odciągając folię. To jest najtrudniejszy etap, więc życzę powodzenia:) Pozdrawiam Gosia |