Czyli jak upiec ciasto bez jajek i bez mleka krowiego, przypadkowo wegańskie. Choć to powoli historia... Ponadto moje jadalne kwiaty.
CTWAL2012 Różowy tydzień-baner Afrodyzjaki Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i blogi Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Blog > Komentarze do wpisu

Ciasto drożdżowe z borówkami

ok. 250 g mąki
50 g margaryny
2 łyżki cukru
20 g drożdży
łyżka glukozy
pół szklanki letniej wody

Na wierzch: marmolada i owoce

ciasto drożdżowe z owocami

 

Drożdże rozetrzeć z glukozą, dolać wodę i tyle mąki, żeby ciasto miało konsystencję śmietany. Odstawić na 10 minut w ciepłe miejsce.
Rozpuścić margarynę i wystudzić, dodać cukier.
Do zaczynu dolać margarynę i stopniowo dosypywać mąkę. Ciasto powinno być raczej luźne.
Wyłożyć na wysmarowaną olejem blachę. Zostawić w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.

Piec w 180 st. C. Gdy się zacznie rumienić, wyciągnąć i szybko posmarować marmoladą. Ja miałam akurat truskawkową i posypałam mrożonymi borówkami, ale ciasto równie dobrze wychodzi z dżemem wiśniowym i wiśniami, dżemem morelowym i brzoskwiniami z puszki. Co kto ma i lubi :)
Piec dalej, aż ciasto na brzegach będzie brązowe.

Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

W cieście nie ma jajek, mleka ani masła, a jest bardzo smaczne.

Dla niealergicznych łasuchów do placka podałam garnuszek z bitą śmietaną.

Ciasto banalne, szybkie i dobre. Smacznego:)

czwartek, 12 lutego 2009, goscha

Komentarze
Gość: malga85, chello089077249034.chello.pl
2009/10/24 16:55:40
Witam, strasznie się cieszę, że natrafiłam na ten blog :) jestem alergikiem i poki co kombinuje z jedzeniem jak moge ale wypieków do tej pory unikałam. Dziś ciasto drożdzowe :D chyba wyciągnełam go za szybko z piekarnika i nałożyłam śliwki bo troche zakalcowate wyszło ale nastepnym razem wierze, że będzie idealne.
Już nie mogę się doczekać kolejnych wypieków :D
Pozdrawiam!
Gosia
-
2009/10/25 08:46:23
Witaj! Proszę, korzystaj z moich przepisów wg potrzeby:)
Ja osobiście nie przepadam za ciastem drożdżowym, bo jest zbyt chimeryczne i trzeba mieć więcej wprawy w jego pieczeniu. Ale przecież zakalec też można zjeść :P
Jak coś jeszcze upieczesz to daj znać, czy Ci wyszło :)
Pozdrawiam
Gosia